Aktualności

Unieważnienie umowy kredytu frankowego w świetle wyroku TSUE ws. C-19/20

unieważnienie kredytu frankowego

W jednym z postępowań dotyczących kredytu „frankowego” pełnomocnik banku, odpowiadając na pozew o unieważnienie kredytu frankowego, zażądał przeprowadzenia następującego dowodu:

Należy jednak wskazać, że dowód z opinii biegłego sądowego dotyczący wyliczeń z zastosowaniem średnich kursów NBP stanowiłoby niedozwoloną ingerencję sądu powszechnego w treść stosunku prawnego stron, polegającą na nieuprawnionej modyfikacji tego stosunku.

Czy sąd może modyfikować treść umowy kredytowej?

Takie działanie wprost wykluczył TSUE m.in. w wyroku ws. C-19/20: „Zatem w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (wyrok z dnia 26 marca 2019 r., Abanca Corporación Bancaria i Bankia, C‑70/17 i C‑179/17, EU:C:2019:250, pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo)” (pkt 67, C-19/20). Wykreślenie zapisu o marży banku, z pozostawieniem wyliczenia wymiany walut po średnim kursie NBP, stanowiłoby faktycznie wprowadzenie nowego warunku do umowy łączącej strony, co jest niedopuszczalne.

Stanowisko banku – można modyfikować, w celu zachowania ważności umowy

W swoim piśmie z wnioskiem dowodowym pełnomocnik banku wskazywał, że w kontekście orzeczenia TSUE ws. C-19/20 możliwym jest utrzymanie w mocy zapisu umownego zawartego w umowie kredytowej łączącej strony po wykreśleniu z tego paragrafu postanowień dotyczących marży banku. Argumentacja banku nie wytrzymuje jednak krytyki.

Stanowisko kredytobiorcy – umowę należy unieważnić

Z orzeczenia TSUE ws. C-19/20 wprost wynika niemożliwość utrzymania w mocy zapisu umownego w przypadku wykreślenia postanowień o marży banku. Taka interpretacja ma swe oparcie w punkcie 70 wyroku TSUE ws. C-19/20: „Tymczasem Trybunał orzekł, że przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, żeby uznany za nieuczciwy warunek został częściowo utrzymany w mocy poprzez usunięcie elementów przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, w przypadku gdyby to usunięcie sprowadzało się do mającej wpływ na istotę tych warunków zmiany ich treści (wyrok z dnia 26 marca 2019 r., Abanca Corporación Bancaria i Bankia, C‑70/17 i C‑179/17, EU:C:2019:250, pkt 64)”.

Jak prawidłowo interpretować wyrok TSUE w sprawie C-19/20?

Jak widać punkt 70 wyroku TSUE w sprawie C-19/20 należy wykładać w następujący sposób. TSUE wskazało, że jeśli w określonym postanowieniu umownym występuje nieuczciwy warunek (czyli w tej sprawie zapisy dotyczące marży banku), to jeśli usuwając z postanowienia ten nieuczciwy warunek dojdzie do zmiany treści tego postanowienia, to takie działanie stoi w sprzeczności z dyrektywą 93/13. Bezspornym jest, że usuwając fragment o marży banku doszłoby do zmiany warunków takiego postanowienia, gdyż mielibyśmy wtedy do czynienia z całkowicie odrębnym ujęciem kwestii przeliczenia kursów walut. TSUE tym samym wykluczył możliwość dzielenia fragmentów postanowień dotyczących indeksacji kredytu. Postanowienia dotyczące wymiany walutowej muszą zatem być interpretowane jako całość, a ich ocena ważności musi odnosić się do całego postanowienia umownego, a nie jedynie fragmentu. W tym miejscu odwołać się należy do art. 58 § 3 k.c., gdyż istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że bank nie zawarłaby umowy kredytowej zawierającej odwołanie wyłącznie do kursu średniego NBP, co z kolei prowadzi do wniosku o konieczności stwierdzenia nieważności całej umowy kredytowej. Dlatego też wykładnia wyroku TSUE ws. C-19/20 dokonana przez pełnomocnika banku stoi w rażącej sprzeczności z istotą przywołanego orzeczenia TSUE.

Opracowali: adw. dr Marcin Moj i adw. Marcin Hołówka

Niedotrzymanie terminu oddania lokalu na podstawie umowy deweloperskiej a epidemia COVID-19

umowa deweloperska

Epidemia Covid-19 może wpływać negatywnie na proces budowlany. Dostawcy dewelopera mogą mieć problem z materiałami budowalnymi ze względu na przestoje w fabrykach. Przedsiębiorstwa zajmujące się dostarczaniem energii elektrycznej, gazu, mogą wyznaczać dłuższe niż zazwyczaj terminy na przyłączenie osiedli do mediów. Urzędy wydające odpowiednie zezwolenia i pozwolenia mogą pracować w trybie hybrydowym i z opóźnieniem wydawać konieczne decyzje administracyjne.

Powyższe problemy mogą prowadzić do odwoływania przez dewelopera terminu odbiorów domów czy mieszkań i w konsekwencji do przesunięcia terminu na podpisanie w formie aktu notarialnego umowy ustanowienia odrębnej własności lokalu mieszkalnego i przeniesienia własności tego lokalu na nabywcę. Standardowa umowa deweloperska powinna zawierać zapisy wskazujące na ostateczny termin przeniesienia prawa własności (art. 22 ust. 1 pkt 7 ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego) oraz nakładające na dewelopera karę umowną w sytuacji opóźnień z przeniesieniem prawa własności do zakupionego lokalu (art. 22 ust. 1 pkt 13 tej ustawy). Przekroczenie wskazanego w umowie deweloperskiej ostatecznego terminu będzie oznaczać finansową odpowiedzialność dewelopera za opóźnienie w przekazaniu lokalu.

Jaki wpływ ma epidemia na wykonanie umowy deweloperskiej?

Niektórzy z deweloperów przy zmianie terminów powołują się na epidemię COVID-19 i jej skutki, w ten sposób próbują usprawiedliwić opóźnienie w przeniesieniu prawa własności do zakupionego lokalu. Jednakże czy epidemię COVID-19 jest faktycznie okolicznością wyłączającą lub ograniczającą odpowiedzialność dewelopera z tytułu powstałych opóźnień w procesie budowlanym? I czy faktycznie w takim przypadku nabywca lokalu traci prawo do roszczenia o zapłatę kary umownej?

Po pierwsze należy wskazać, że epidemia trwa od marca 20219 roku i każdy z przedsiębiorców powinien już przystosować się do tej nowej sytuacji na tyle, aby zabezpieczyć sobie dostawy towarów i pracowników do pracy. Po drugie, w przypadku COVID-19 teraz trudno mówić o sile wyższej, ponieważ siłą wyższą jest zdarzenie, które nie mogło być przewidziane w dniu podpisania umowy deweloperskiej i które są poza kontrolą stron umowy. Teraz wykonywane umowy deweloperskie były podpisywane już po ogłoszeniu pandemii i z tego też względu trwająca pandemia nie może być uznawana za siłę wyższą. Po trzecie zaś, kary umowne należne są nabywcy za opóźnienie się dewelopera z terminowym wykonaniem zobowiązań. Czym innym jest, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, opóźnienie a czym innym zwłoka dewelopera. Zwłoka oznacza, że deweloper, z własnej winy, nie wykonuje czegoś na czas. Natomiast opóźnienie oznacza, że deweloper po prostu nie wykonuje czegoś na czas, niezależnie od tego czy opóźnienie jest wynikiem jego winy czy też nie. Dlatego też w większości przypadków deweloper nie będzie mógł się powoływać na to, że nie może przestrzegać terminów z powodu obowiązującego stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemiologicznego.

Na ten temat możesz przeczytać też ten artykuł: Kara umowna za opóźnienie dewelopera z podpisaniem umowy przenoszącej własność do lokalu.

Chwila złożenia oświadczenia woli

oświadczenie woli

W jednej ze spraw klienci podpisali przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości, na mocy której zobowiązali się do zawarcia przyrzeczonej umowy sprzedaży i zapłacili zadatek. Umowę przedwstępną wykorzystuje się, kiedy strony nie mogą lub nie są jeszcze gotowe na zawarcie umowy przyrzeczonej, w której przenoszone jest prawo własności do nieruchomości. W tej sprawie nasi klienci, przyszli kupujący, nie posiadali odpowiednich środków finansowych potrzebnych na zakup nieruchomości i starali się o przyznanie im kredytu bankowego.

W przedwstępnej umowie sprzedaży, wspólnie z drugą stroną postanowili, że w przypadku nieuzyskania przez kupujących kredytu w co najmniej trzech bankach, kupującym przysługiwać będzie, stosowanie do art. 395 kodeksu cywilnego (dalej jako: k.c.), w terminie do 15 maja 2021 roku prawo odstąpienia od umowy. Nasi klienci dostali decyzje odmowne w sprawie udzielenia kredytu z trzech banków i w dniu 15 maja 2021 roku wysłali pocztą poleconą za potwierdzeniem odbioru oświadczenie woli o odstąpieniu od przedwstępnej umowy sprzedaży. Tego samego dnia skan oświadczenia woli kupujący przesłali na adres emailowy sprzedających. Korespondencja pocztowa dotarła do sprzedających 20 maja 2021 r.

Ostatni moment na złożenie oświadczenia

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nasi klienci postąpili zgodnie z zapisami umowy przedwstępnej, tzn. wnioskowali o kredyt, a gdy trzy banki odmówiły im przyznania finansowania to w ostatnim dniu terminu wysłali do drugiej strony oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy i wezwanie do zwrotu zadatku.

Czy jednak na pewno był to ostatni dzień na złożenie takiego oświadczenia?

W tej sprawie zastosowanie art. 61 k.c. § 1., który wskazuje, że: oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej. W związku z tym, nasi klienci wysyłając oświadczenie o odstąpieniu od umowy drogą pocztową w dniu 15 maja 2021 roku uchybili terminowi, ponieważ na pewno oświadczenie to nie doszło do drugiej strony tego samego dnia, a tym samym druga strona nie mogła zapoznać się z jego treścią w dniu 15 maja 2021 roku, a dzień ten był ostatnim dniem na odstąpienie od umowy przedwstępnej.

Jak orzekają sądy w takich sprawach?

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15 wskazał, że: przepis art. 61 § 1 k.c. określa chwilę skutecznego złożenia oświadczenia woli składanego innej osobie. Następuje to, jak tylko dotrze ono do tej osoby, w taki sposób, że mogła się z nim zapoznać. Jeżeli treść oświadczenia woli składanego innej osobie zawarta jest w piśmie przesyłanym pocztą, a przesyłka – wobec niemożności doręczenia – zostanie pozostawiona w urzędzie pocztowym z powiadomieniem o tym adresata, dojście oświadczenia do wiadomości tej osoby, w rozumieniu art. 61 § 1 k.c., następuje z chwilą doręczenia pisma w dniu, przyjętym analogiczne do doręczania pisma sądowego, w trybie art. 139 § 1 k.p.c. Zasadniczym celem doręczenia jest to, aby odbiorca faktycznie pismo otrzymał i zapoznał się z jego treścią. Chodzi zatem o to, żeby adresat odebrał korespondencję z urzędu pocztowego w wyznaczonym czasie, co pozwala mu na realne zapoznanie się z treścią oświadczenia.

Warto zaznaczyć, że sam fakt czy adresat zapozna się z treścią odebranej korespondencji czy z tego świadomie zrezygnuje nie ma znaczenia, na co zwrócił również uwagę Sąd Najwyższy z wyroku z dnia 19 lipca 2012 r., II CSK 655/11, w którym wskazał, że: w świetle art. 61 k.c. nie jest konieczne, dla skuteczności złożenia oświadczenia woli innej osobie, by adresat tego oświadczenia zapoznał się z treścią pisma zawierającego oświadczenie. Uznaje się za wystarczające to, że miał możliwość zapoznania się z treścią pisma. Fakt, że z własnej woli z tego zrezygnował, pozostaje bez wpływu na skuteczność złożenia oświadczenia woli.

Kto musi udowodnić, że przesyłka dotarła do adresata?

Należy pamiętać, że to na składającym oświadczenie spoczywa ciężar udowodnienia, że zostało ono doręczone drugiej stronie. Najbezpieczniejszym sposobem jest nadanie przesyłki poleconej za potwierdzeniem odbioru, wtedy dysponujemy potwierdzeniem, że adresat odebrał korespondencję. W przypadku niedoręczenia przesyłki i jej zwrotu to nadawca musi wykazać, że wysłał korespondencję na adres wskazany przez adresata i przedstawić zwrotne poświadczenie odbioru z adnotacją, że przesyłka nie mogła zostać doręczona adresatowi z uwagi na zmianę jego miejsca zamieszkania. Co prawda, dwukrotne awizowanie przesyłki poleconej stwarza domniemanie faktyczne możliwości zapoznania się przez drugą stronę z treścią otrzymanego pisma, co oznacza przerzucenie ciężaru dowodu na adresata, jednakże dla pewności nadawca powinien zachować zwrotne poświadczenie odbioru.

Czy była możliwość uratowania tej, wydaje się, że beznadziejnej sytuacji?

Oświadczenia składane drogą elektroniczną

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w § 2. wspomnianego już art. 61 k. c., zgodnie z którym: oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią. Trzeba przy tym również pamiętać o możliwości udowodnienia, że oświadczenie doszło do drugiej strony – w tym przypadku ciężar dowodu spoczywa także na nadawcy.

Zwrócił na to uwagę Sąd Apelacyjny w Katowicach, który w wyroku z dnia 6 kwietnia 2018 r., V AGa 259/18 podkreślił, że: dla uznania, że doręczenie faktycznie miało miejsce, nie jest wystarczające wyłącznie wprowadzenie oświadczenia do systemu komunikacji elektronicznej, ponieważ stan taki nie stwarza pewności co do tego, czy rzeczywiście trafiło ono do operatora usług telekomunikacyjnych, a następnie stało się dostępne dla adresata tak, aby ten miał możliwość zapoznania się z jego treścią. Dowód w jakiej dacie nastąpiło doręczenie oświadczenia woli, obciąża nadawcę. Może on skorzystać z usługi potwierdzenia komunikatu elektronicznego lub – w razie posłużenia się podpisem elektronicznym – potwierdzenia udzielanego przez akredytowaną instytucję certyfikacyjną. To oznacza, że ponieważ nasi klienci wysłali oświadczenie równocześnie drogą mailową, nie uchybili terminowi na odstąpienie od umowy przedwstępnej.

W niniejszej sprawie wysłanie samej korespondencji pocztowej doprowadziłoby do uchybienia terminu na złożenie oświadczenia o odstąpieniu co wynikało z błędnego przyjęcia, że 15 maja 2021 roku jest ostatnim dniem na wysłanie pocztą oświadczenia o odstąpieniu od przedwstępnej umowy sprzedaży. Data nadania przesyłki na poczcie liczy się w przypadku złożenia pisma w sądzie czy urzędzie, natomiast w obrocie „prywatnym” istotny jest umożliwienia zapoznania się z przesyłką przez odbiorcę.

Moment dotarcia oświadczenia do adresata jest kluczowy

Podsumowując, przy składaniu oświadczenia woli innej osobie, np. składając wypowiedzenie umowy o pracę, przyjmując ofertę sprzedaży samochodu, składając pisemne wypowiedzenie umowy najmu, dokonując rezerwacji pobytu w hotelu poprzez e – maila, czy jak w przypadku naszych klientów składając oświadczenie o odstąpieniu od umowy – zasadnicze znaczenie ma ustalenie czasu dojścia oświadczenia woli do adresata. Ustawodawca polski przyjął tzw. teorię doręczenia, czyli oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła się zapoznać z jego treścią.

apl. adw. Martyna Szalińska – Kulewicz

adwokat Marcin Hołówka

Czy roszczenie o odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość na cele publiczne przedawnia się ?

odszkodowanie za wywłaszczenie

Co to jest wywłaszczenie nieruchomości?

Instytucja wywłaszczenia nieruchomości (inaczej ekspropriacja), przewidziana w ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (dalej u. g. n.), polega na pozbawieniu albo ograniczeniu – w drodze decyzji – prawa własności, prawa użytkowania wieczystego lub innego prawa rzeczowego na nieruchomości. Zgodnie z art. 112 ust. 3 u. g. n. wywłaszczenie nieruchomości może być dokonane, jeżeli cele publiczne nie mogą być zrealizowane w inny sposób niż przez pozbawienie albo ograniczenie praw do nieruchomości, a prawa te nie mogą być nabyte w drodze umowy. Jest to niewątpliwie jedno z najdalej idących uprawnień, jakie posiada władza publiczna oraz najdalej idąca ingerencja w prawo rzeczowe. Zgodnie z prawem konstytucyjnym własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. Konstytucja RP w art. 21 stawia dwa warunki – wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem za wywłaszczenie.

Na jakie cele nieruchomość może zostać wywłaszczona?

Cele publiczne, na które może zostać dokonane wywłaszczenie nieruchomości, zostały szczegółowo wskazane w u. g. n. oraz w kilku innych ustawach (m. in. w ustawie o szczególnych zasadach przygotowywania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, ustawie prawo geodezyjne i kartograficzne, czy ustawie o ochronie przyrody), wśród nich wymienia się takie cele jak:

  • wydzielanie gruntów pod drogi publiczne, drogi rowerowe i drogi wodne, budowa, utrzymywanie oraz wykonywanie robót budowlanych tych dróg, obiektów i urządzeń transportu publicznego, a także łączności publicznej i sygnalizacji,
  • wydzielenie gruntów pod linie kolejowe oraz ich budowa i utrzymanie,
  • wydzielanie gruntów pod lotniska, urządzenia i obiekty do obsługi ruchu lotniczego, w tym rejonów podejść, oraz budowa i eksploatacja tych lotnisk i urządzeń,
  • opieka nad nieruchomościami stanowiącymi zabytki w rozumieniu przepisów o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami,
  • ochrona Pomników Zagłady w rozumieniu przepisów o ochronie terenów byłych hitlerowskich obozów zagłady oraz miejsc i pomników upamiętniających ofiary terroru komunistycznego,
  • budowa i utrzymywanie pomieszczeń dla urzędów organów władzy, administracji, sądów i prokuratur, uczelni publicznych, federacji podmiotów systemu szkolnictwa wyższego i nauki, szkół publicznych, państwowych lub samorządowych instytucji kultury, a także publicznych: obiektów ochrony zdrowia, przedszkoli, domów opieki społecznej, placówek opiekuńczo – wychowawczych i obiektów sportowych,
  • zakładanie i utrzymywanie cmentarzy,
  • ochrona zagrożonych wyginięciem gatunków roślin i zwierząt lub siedlisk przyrody.

Jak ustala się odszkodowanie za wywłaszczenie nieruchomości?

Ustawa o gospodarce nieruchomościami wskazuje, że wysokość odszkodowania za wywłaszczenie jest ustalana według stanu, przeznaczenia i wartości wywłaszczanej nieruchomości, w dniu wydania decyzji o wywłaszczeniu. Jeżeli starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, wydaje odrębną decyzję o odszkodowaniu za wywłaszczenie, wtedy wysokość odszkodowania jest ustalana według stanu i przeznaczenia nieruchomości w dniu pozbawienia lub ograniczenia praw. Za działki gruntu, wydzielone pod drogi publiczne z nieruchomości, której podział został dokonany na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, przysługuje odszkodowanie w wysokości uzgodnionej między właścicielem lub użytkownikiem wieczystym a właściwym organem. Podobnie za działki gruntu, wydzielone pod nowe drogi albo pod poszerzenie dróg już istniejących, za urządzenia niedające się odłączyć od gruntu oraz za drzewa i krzewy wypłacane jest odszkodowanie w wysokości uzgodnionej między właścicielami lub użytkownikami wieczystymi a właściwym organem wykonawczym jednostki samorządu terytorialnego lub starostą. Jeżeli do takiego uzgodnienia nie dojdzie, na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego odszkodowanie ustala się i wypłaca według zasad ogólnych obowiązujących przy wywłaszczaniu nieruchomości. W wyżej wskazanych przypadkach wysokość odszkodowania za wywłaszczenie ustala się według stanu i przeznaczenia nieruchomości odpowiednio w dniu wydania decyzji o podziale lub podjęcia uchwały o przystąpieniu do scalenia i podziału oraz jej wartości w dniu wydania decyzji o odszkodowaniu. Ustalenie wysokości odszkodowania następuje po uprzednim uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego, określającej wartość nieruchomości.

Wyjaśniając jeszcze pokrótce wskazane w Konstytucji RP określenie słuszne odszkodowanie należy odwołać się do szerokiego orzecznictwa, z którego wynika, że słuszne odszkodowanie to takie, które odpowiada faktycznej wartości nieruchomości. Państwo powinno zagwarantować ochronę mienia swoich obywateli, a żadne ograniczenie czy zniesienie prawa własności, nawet na konieczne cele publiczne, nie powinno być przeprowadzane kosztem jednostki.

Czy roszczenie o wypłatę odszkodowania za wywłaszczenie przedawnia się?

W kwestii roszczenia odszkodowawczego za wywłaszczenie nieruchomości powstało wiele punktów spornych i pytań, na które brakuje jednolitych rozstrzygnięć. Takim problemem jest m. in. kwestia, czy roszczenie o odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość przeznaczoną na cele publiczne przedawnia się? Aby odpowiedzieć na to pytanie należy w pierwszej kolejności zastanowić się, czy ustalenie odszkodowania pomiędzy organem administracji publicznej, a osobą pozbawioną własności jest czynnością cywilnoprawną czy może jednak ma charakter administracyjny? W prawie cywilnym, co do zasady, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu, ale wywłaszczenie w rozumieniu przepisów u. g. n. jest instytucją prawa publicznego. W doktrynie jak i w orzecznictwie można spotkać różną interpretację charakteru odszkodowania należnego za wywłaszczenie nieruchomości. Jednakże przeważający i trafny wydaje się być pogląd, zgodnie z którym relacja, jaka zachodzi na linii organ administracji publicznej a osoba wywłaszczana – gdzie to organ wydaje decyzję wywłaszczającą i ustala odszkodowanie – ma charakter publicznoprawny.

Jak sądy orzekają o przedawnieniu się roszczenia?

W wyroku z dnia 21 grudnia 2017 r., II SA/Gd 605/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wskazał, że: „odszkodowanie należne za odebranie w sposób władczy, a przez to mający charakter publicznoprawny, własności wydzielonych działek gruntu przy podziale nieruchomości, również nie posiada charakteru cywilnoprawnego, lecz publicznoprawny. Stanowi zobowiązanie podmiotu publicznego wobec właściciela nieruchomości za pozbawienie go własności działek gruntu z mocy samego prawa. Pomimo tego, że odszkodowanie posiada wymiar majątkowy i jest należne za odebranie prawa własności, jako prawa o charakterze cywilnoprawnym, to jednak nie można przypisać temu odszkodowaniu cech cywilnoprawnych, skoro źródłem jego powstania nie jest czynność lub zdarzenie o charakterze cywilnoprawnym, lecz zdarzenie publicznoprawne (przejęcie własności z mocy samego prawa) powstające w wyniku wydania decyzji administracyjnej, jako czynności o charakterze administracyjnym (publicznoprawnym). Brak jest podstaw do przypisywania odszkodowaniu za odjęcie własności działek gruntu wydzielonych przy podziale nieruchomości pod drogi, cywilnoprawnego charakteru skutkującego zastosowaniem wobec uprawnienia o ustalenie i wypłatę tego odszkodowania cywilnoprawnej instytucji przedawnienia uregulowanej w art. 117 k.c.”

Podobnie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 listopada 2008 r., I OSK 1588/07, stwierdził, że: „podział nieruchomości stwarza stosunek prawny o cechach wyraźnie administracyjnych. Skutkiem podziału nieruchomości jest bowiem odjęcie z mocy prawa własności nieruchomości wydzielonej decyzją administracyjną pod budowę ulic. Zatem skoro z mocy prawa dochodzi do odjęcia prawa własności nieruchomości przeznaczonej w decyzji podziałowej pod ulicę na rzecz gminy to jest to przykład nierówności stron stosunku prawnego. Przejście na własność gminy gruntu wydzielonego pod ulicę następowało za odszkodowaniem ustalanym według zasad obowiązujących przy wywłaszczaniu nieruchomości, co oznacza, że ustalenie odszkodowania było elementem koniecznym, jako konsekwencja odjęcia prawa własności. Wobec tego obowiązek zapłaty odszkodowania powstał na tle stosunku administracyjnego, cechującego się brakiem równości stron.”

Cechą publicznych praw podmiotowych jest to, że nie ulegają one przedawnieniu, chyba że ustawa stanowi inaczej. W związku z tym, podzielając pogląd o administracyjnoprawnym charakterze roszczenia o odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość przeznaczoną na cele publiczne, należy uznać, że przedmiotowe roszczenie nie ulega przedawnieniu, o ile ustawa nie przewiduje wyjątku.

adwokat Marcin Hołówka                                        

aplikantka adwokacka Martyna Szalińska-Kulewicz