Roszczenia związane z naruszeniem autorskich praw majątkowych

prawa autorskie

             W sytuacji, w której dochodzi do naruszenia autorskich praw majątkowych, czyli praw majątkowych przysługujących twórcy do stworzonego przez siebie utworu, uprawniony posiada szereg żądań, które może skierować do osoby naruszającej jego prawa. Przysługujące środki można podzielić na środki negatoryjne, polegające na zaniechaniu naruszeń, a także środki kompensacyjne, polegające na finansowym zaspokojeniu uprawnionego. Szczegóły dotyczące uprawnień zawiera art. 79 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej jako „ustawa”).

Realizacja większości niżej wymienionych uprawnień nie jest związana z koniecznością wykazywania winy po stronie naruszającego. Wystarczającym jest wykazanie bezprawności po stronie podmiotu naruszającego, czyli naruszenia zasad współżycia społecznego, jak i zwyczajowo norm powszechnie obowiązujących w społeczeństwie. Co do zasady większość z roszczeń można ze sobą łączyć w pozwie.

Pierwszym rodzajem roszczenia przysługującym autorowi jest roszczenie o zaniechanie dokonywania naruszeń. Dochodzący swoich uprawnień w pozwie musi precyzyjnie wskazać, jakich działań domaga się, by zaniechać. Autor powinien wskazać również utwór mający być przedmiotem zaniechania naruszeń.

Drugim uprawnieniem autora jest domaganie się usunięcia skutków naruszenia. Przy konstruowaniu tego żądania można posiłkować się brzmieniem art. 79 ust. 4 ustawy i nałożyć obowiązek m.in. wycofania z obrotu lub zniszczenia przedmiotów, które naruszają prawa majątkowe twórcy. Przy konstrukcji tego żądania konieczne jest dokładne opisanie czynności, które naruszający powinien wykonać z tej przyczyny, by na wypadek konieczności przeprowadzenia postępowania egzekucyjnego łatwo można było określić, co jest przedmiotem rozstrzygnięcia sądu.

Zwrócić należy uwagę na instrument proceduralny, powiązany z dwoma pierwszymi rodzajami żądań, który pozwala stronom (naruszającemu i autorowi) porozumieć się w przedmiocie rekompensaty autora. Jego zastosowanie jest zależne od zgody obydwu stron, a naruszający nie mógł w sposób zawiniony naruszyć praw autora. W takim przypadku sąd może nakazać naruszającemu zapłatę określonej kwoty na rzecz autora jeżeli zaniechanie naruszania lub usunięcie skutków naruszenia byłoby dla naruszającego niewspółmiernie dotkliwe.

Trzecim z roszczeń autora jest roszczenie odszkodowawcze. Jest to co do zasady jedyne z roszczeń, które w pewnym zakresie jest powiązane z koniecznością wykazania winy po stronie naruszającego. W pierwszej kolejności przy roszczeniach odszkodowawczych ustawodawca wskazał na możliwość dochodzenia roszczeń na zasadach ogólnych wskazanych w kodeksie cywilnym, czyli poprzez wykazanie szkody, winy naruszającego oraz związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem a szkodą. Mówiąc o winie należy mieć również na uwadze, iż naruszający powinien ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą, jeśli dokonał naruszenia nawet nieumyślnie, w sytuacji gdy powinien przewidywać możliwość nastąpienia określonych skutków (tzw. wina nieumyślna). Przy wycenie należnego odszkodowania zdarzać się będzie potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego, którego zadaniem będzie wyliczenie wartości naruszonego prawa. Dochodzenie odszkodowania na zasadach ogólnych obejmuje zatem zarówno szkodę rzeczywiście poniesioną (np. koszty poniesione na prawnika), jak i nieuzyskane korzyści, jeśli jest bardzo prawdopodobne, że autor uzyskałby te korzyści, gdyby nie doszło do naruszenia jego prawa.

Przy roszczeniach odszkodowawczych ustawodawca oprócz możliwości dochodzenia roszczeń na zasadach ogólnych przewidział inny, bardziej uproszczony tryb (charakteryzujący się np. brakiem konieczności wykazywania poniesienia szkody). Polega on na zapłacie sumy pieniężnej przez naruszającego w wysokości dwukrotności, a w przypadku naruszenia zawinionego trzykrotności, stosownego wynagrodzenia, które byłoby należne, gdyby naruszający uzyskał zgodę autora na wykorzystanie utworu. Ewentualnie powołany biegły wyceniałby wysokość stosownego wynagrodzenia, chyba że zgromadzony materiał dowodowy pozwalałby porównać hipotetyczne wynagrodzenie, które autor mógłby uzyskać (np. z tytułu wcześniej wyrażonych przez siebie zgód na wykorzystywanie innych swoich utworów). Zwrócić należy uwagę, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 23 czerwca 2015 r. (SK 32/14) stwierdził, że część przepisu przewidująca możliwość zasądzenia trzykrotności stosownego wynagrodzenia jest niezgodna z Konstytucją. Niektóre sądy powszechne zaczęły nawet kwestionować możliwość zasądzania odszkodowania w dwukrotnej wysokości stosownego wynagrodzenia wskazując, że jedyną możliwością uzyskania odszkodowania jest wykazanie przez autora szkody na zasadach ogólnych.

Kolejnym roszczeniem autora jest żądanie wydania przez naruszającego uzyskanych korzyści. Polega ono na zwróceniu przez naruszającego autorowi wszystkiego, co naruszający uzyskał wykorzystując bezprawnie utwór autora.

W celu skorzystania z ww. żądań, autor utworu musi w pierwszej kolejności wykazać przed sądem to, że jest rzeczywiście autorem utworu, co ma potwierdzić przysługiwanie mu autorskich praw majątkowych. Następnie autor powinien wykazać fakt dokonanego naruszenia.

Oprócz powyższych żądań autor może domagać się również publikacji stosownego oświadczenia naruszającego lub całości orzeczenia sądowego w prasie.

 

Opracował: adwokat Marcin Moj

Foto dzięki uprzejmości: tuelekza / freedigitalphoto.net

Problematyka kredytów hipotecznych denominowanych w walucie obcej

kredyt frankowy 

W minionych latach coraz częstsze stają się pozwy pomiędzy konsumentami a kredytującymi ich bankami. Przede wszystkim w sporach tych chodzi o kwestionowanie przez konsumentów poszczególnych zapisów w umowach kredytowych wpływających na wysokość płaconych rat. Na rynku usług kredytowych w walucie obcej, w szczególności we franku szwajcarskim, można zaobserwować 2 rodzaje umów: na kredyt indeksowany i kredyt denominowany. W przypadku kredytu indeksowanego finalna kwota udzielonego kredytu była w złotówkach i kredytobiorca wiedział, ile dostanie złotówek, natomiast nie wiedział, jaka ilość waluty obcej będzie musiała zostać wymieniona, by otrzymał określoną sumę złotówek. W przypadku kredytu denominowanego finalna kwota całego kredytu była wyrażana w walucie obcej i kredytobiorca nie wiedział, jaką dokładnie kwotę złotówek otrzyma. Przy kredycie denominowanym kredytobiorca najczęściej otrzymywał kwotę w złotówkach przeliczonych po aktualnym kursie waluty obcej, a spłata poszczególnych rat kredytu następowała w złotówkach, które były przeliczane po kursie ustalonym przez bank na walutę obcą.

W dniu 27 września 2017 r. Prezes UOKiK sporządził tzw. istotny pogląd w jednej ze spraw prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Warszawie na podstawie umowy kredytu hipotecznego denominowanego we franku szwajcarskim. Poniższe rozważania opierają się m.in. na istotnym poglądzie Prezesa UOKiK i odnoszą się jedynie do umów denominowanych w walucie obcej. Należy zaznaczyć, iż w zależności od postanowień umownych, poniższe rozważania nie znajdą zastosowania do wszystkich umów na kredyt denominowanych w walucie obcej i wyrażenie opinii co do poszczególnej umowy wymaga każdorazowej analizy postanowień umownych.

W pierwszej kolejności w sporze z bankiem należy przeanalizować ewentualną nieważność umowy, co może wynikać przede wszystkim z: sprzeczności umowy z Prawem bankowym, sprzeczności umowy z Prawem dewizowym, sprzeczności umowy z dobrymi obyczajami lub zasadami współżycia społecznego. Przykładowo, w doktrynie pojawił się pogląd, iż umowa kredytu musi zawierać wszystkie elementy wskazane w art. 69 ust. 2 Prawa bankowego, czyli musi być m.in. dokładnie określona kwota kredytu. W przypadku kredytu denominowanego kwota ta nie jest precyzyjnie określona, gdyż zależy ona od kursu wymiany, stąd wniosek o nieważności takiej umowy (jako niezawierającej jednego z obowiązkowych elementów wskazanych w art. 69 ust. 2 Prawa bankowego).

W drugiej kolejności należy przeanalizować umowę pod kątem występowania w niej klauzul niedozwolonych. Podstawowym zagadnieniem, na które zwraca się uwagę jest to, w jaki sposób dochodzi do ustalenia wysokości raty, jaką musi spłacać kredytobiorca. Obecnie bezspornym raczej już jest, że sposób wyliczania raty musi być maksymalnie precyzyjny, tak by konsument wiedział dokładnie, jaką kwotę zapłaci i na jakich podstawach ta kwota jest wyliczona. W przeszłości banki w umowach kredytowych nie zawierały takich szczegółowych wyjaśnień, a zawierały jedynie informację, że wysokość raty będzie uzależniona od kursu waluty obcej ustalonego przez bank. Bank zatem arbitralnie i jednostronnie mógł zawyżyć kurs i „oderwać” go od zachowań rynkowych waluty obcej. Innymi słowy, w sytuacji gdy kurs waluty obcej obniżał się, bank mógł go nie zmieniać lub wręcz podwyższać, a konsument nie miałby wiedzy co do tego, w jaki sposób kurs waluty obcej będzie przez bank ustalany w miarę trwania umowy kredytowej. To z kolei rodziło znaczną niepewność po stronie konsumentów, jeśli chodzi o każdorazową wysokość raty oraz rażącą dysproporcję pomiędzy prawami i obowiązkami stron stosunku kredytowego.

Skutkiem stwierdzenia, iż dane postanowienie umowne jest nieważne jest to, że takie postanowienie nie wiąże stron od początku zawarcia umowy. Oznacza to, że mechanizm wyliczania raty przez bank jest nieważny. Powstaje pytanie, czy wszystkie dotychczas zapłacone raty bankowi przez konsumenta, na podstawie klauzuli stwierdzonej jako nieważna, powinny zostać zwrócone konsumentowi, czy też w życie wszedłby jakiś inny skutek? Ta kwestia była rozmaicie rozstrzygana przez sądy. Przykładowo spotkać się można z poglądem, iż w miejsce kursów ustalonych na podstawie nieważnych zapisów umownych należałoby wprowadzić kurs waluty obcej ustalony w danym czasie przez NBP. Z poglądem takim nie zgadza się Prezes UOKiK. Wskazuje on, opierając się na orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE, że po dorozumianym wykreśleniu z umów zapisów uznanych za nieważne, do tak powstałych „luk” nie można stosować innych, chociażby analogicznych przepisów, jak też sądy nie są uprawnione do zmiany treści klauzul uznanych za nieważne. Uwzględniając powyższy pogląd Prezesa UOKiK wydaje się, iż należy uznać, że wszystkie dotychczas zapłacone raty na podstawie nieważnych klauzul były czynione bezpodstawnie, zatem bank powinien być zobowiązany do ich zwrotu.

Zwrócić należy uwagę, że tzw. istotny pogląd w sprawie nie wiąże sądów. Praktyka z kolei pokaże, czy sądom uda się wypracować jeden, wspólny sposób rozstrzygania problemów prawnych związanych z kredytami denominowanymi w walucie obcej.

 

Opracował: adwokat Marcin Mój i adwokat Marcin Hołówka

 

Foto dzięki uprzejmości: koratmember / freedigitalphotos.net

Kasacja w sprawach cywilnych

Kasacja w sprawach cywilnych

             W przypadku postępowań cywilnych co do zasady postępowanie może być dwuinstancyjne. Oznacza to, że strona niezadowolona z rozstrzygnięcia sądu I instancji może je zawsze zaskarżyć do sądu odwoławczego. W przypadku, jeśli strona jest niezadowolona z rozstrzygnięcia sądu odwoławczego teoretycznym rozwiązaniem jest możliwość sporządzenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Ustawodawca bardzo zawęził jednak grupę spraw, co do których można sporządzić skargę kasacyjną.

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż skarga kasacyjna w sprawach cywilnych musi zostać sporządzona co do zasady przez pełnomocnika będącego radcą prawnym lub adwokatem albo przez Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka.

Skarga kasacyjna przysługuje w sprawach procesowych jedynie od następujących orzeczeń:

  1. Prawomocnego wyroku sądu II instancji (skarga kasacyjna nie przysługuje zatem na wyrok uchylający i przekazujący sprawę z powrotem do sądu I instancji),
  2. Postanowienia sądu II instancji odrzucającego pozew,
  3. Postanowienia sądu II instancji umarzającego postępowanie.

Przepisy kodeksu cywilnego w części dotyczącej spraw procesowych zawierają wyliczenie, w jakich sprawach nie można wnieść skargi kasacyjnej. Są to następujące sprawy:

a. o prawa majątkowe o przedmiocie zaskarżenia mniejszym niż 50.000 zł, z zastrzeżeniem, iż skarga kasacyjna przysługuje bez względu na przedmiot zaskarżenia w sprawach o odszkodowanie z tytułu wyrządzenia szkody przez wydanie prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem,

b. z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych o przedmiocie zaskarżenia mniejszym niż 10.000 zł, z zastrzeżeniem, iż niezależnie od przedmiotu zaskarżenia skarga kasacyjna przysługuje w sprawach z ubezpieczeń społecznych o przyznanie i o wstrzymanie emerytury lub renty oraz o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego,

c. o rozwód, o separację, o alimenty, o czynsz najmu lub dzierżawy oraz o naruszenie posiadania,

d. dotyczących kar porządkowych, świadectwa pracy i roszczeń z tym związanych oraz o deputaty lub ich ekwiwalent,

e. rozpoznanych w postępowaniu uproszczonym,

f. od wyroku ustalającego nieistnienie małżeństwa lub orzekającego unieważnienie małżeństwa, jeżeli choćby jedna ze stron po uprawomocnieniu się wyroku zawarła związek małżeński.

W sprawach nieprocesowych można wnosić skargę kasacyjną po wydaniu przez sąd II instancji postanowienia co do istoty sprawy, postanowienia w przedmiocie odrzucenia wniosku, postanowienia w przedmiocie umorzenia postępowania kończących postępowanie, w następujących sprawach:

  1. co do zasady z zakresu prawa osobowego, rzeczowego i spadkowego,
  2. z zakresu prawa rodzinnego, opiekuńczego i kurateli tylko w sprawach o przysposobienia, a w sprawach o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami jeśli przedmiot zaskarżenia jest większy niż 150.000 zł,
  3. w sprawach rejestrowych dotyczących wpisu lub wykreślenia z rejestru podmiotu podlegającego rejestracji.

W sprawach nieprocesowych nie można wnosić skargi kasacyjnej w następujących sprawach:

  1. przepadku rzeczy,
  2. zarządu związanego ze współwłasnością lub użytkowaniem,
  3. zabezpieczenia spadku i spisu inwentarza, wyjawienia przedmiotów spadkowych, zarządu spadku nieobjętego oraz zwolnienia wykonawcy testamentu,
  4. zniesienia współwłasności i działu spadku, jeżeli wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż sto pięćdziesiąt tysięcy złotych,
  5. likwidacji niepodjętych depozytów.

Wnosząc skargę kasacyjną należy ją oprzeć na co najmniej jednej z dwóch podstaw:

  1. naruszeniu prawa materialnego przez błędną wykładnię przepisu lub błędne zastosowanie,
  2. naruszeniu prawa proceduralnego, jeśli uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

W skardze kasacyjnej nie można kwestionować ustalonego stanu faktycznego oraz dokonanej oceny dowodów. Nie można również powoływać przed Sądem Najwyższym nowych faktów i dowodów.

Termin na wniesienie skargi kasacyjnej wynosi 2 miesiące od doręczenia stronie orzeczenia wraz z uzasadnieniem, a przez podmiot o szczególnych uprawnieniach w terminie sześciu miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia lub doręczenia stronie orzeczenia z uzasadnieniem.

Istotnym elementem skargi kasacyjnej w sprawach cywilnych, odróżniającym ją znacząco od kasacji w sprawach karnych, jest konieczność zamieszczenia w skardze wniosku o przyjęcie skargi do rozpoznania. We wniosku tym należy podać, z jakiej przyczyny Sąd Najwyższy powinien przyjąć skargę do rozpoznania. Katalog przyczyn uzasadniających przyjęcie skargi do rozpoznania przez Sąd Najwyższy jest zamknięty, co powoduje, że oparcie się na innej przesłance spowoduje nieprzyjęcie skargi do rozpoznania:

  1. w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne,
  2. istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów,
  3. zachodzi nieważność postępowania,
  4. skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.

Skarga kasacyjna powinna zostać opłacona. Wysokość opłaty skargi kasacyjnej jest uzależniona od wartości przedmiotu zaskarżenia lub od rodzaju sprawy, w której jest sporządzana.

 

Opracował: adwokat Marcin Moj

Foto dzięki uprzejmości: jesadaphorn / freedigitalphotos.net

 

Kasacja w postępowaniu karnym

 

Kasacja w postępowaniu karnym

Podczas postępowania karnego prowadzonego przeciwko oskarżonemu, w przypadku niezadowolenia przez oskarżonego z wyroku sądu I instancji, oskarżony może złożyć apelację do sądu II instancji. W sytuacji, w której sąd II instancji kończy orzeczeniem postępowanie w sprawie (np. utrzymując w mocy wyrok sądu I instancji, umarzając postępowanie, zmieniając wyrok sądu I instancji), to tak zapadłe orzeczenie jest prawomocne, czyli nie przysługuje od niego inny zwyczajny środek odwoławczy. Wyjątkowo od niektórych orzeczeń przysługują nadzwyczajne środki odwoławcze, w tym najpopularniejszy, czyli kasacja. Na tych samych zasadach orzeczenia mogą być skarżone przez inne strony postępowania np. oskarżyciela publicznego lub oskarżyciela posiłkowego.

Kasacja jest kierowana do Sądu Najwyższego za pośrednictwem sądu odwoławczego. Należy pamiętać, że Sąd Najwyższy nie powinien być traktowany jako sąd trzeciej instancji. Rozpoznanie sprawy przez Sąd Najwyższy jest jedynie ograniczone do najpoważniejszych uchybień, czyli bezwzględnych przyczyn odwoławczych oraz innych rażących naruszeń prawa mogących mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. W przypadku przyjęcia kasacji do rozpoznania Sąd Najwyższy nie będzie badał całej sprawy po raz kolejny, ale ograniczy się co do zasady jedynie do granic zakreślonych kasacją oraz do bezwzględnych przyczyn odwoławczych.

Najczęściej zdarza się, iż kasacja oparta jest na podstawie innych rażących naruszeń prawa. W doktrynie wskazuje się, iż każde naruszenie prawa materialnego ma charakter rażący. W przypadku naruszeń prawa proceduralnego w kasacji szczególnie należałoby wykazać, dlaczego wspomniane naruszenie miało charakter rażący, czyli widoczny bez konieczności pogłębionej analizy sprawy lub dowodów. Każde z tych naruszeń musi mieć wpływ na treść zapadłego orzeczenia, zatem w kasacji należy również zaznaczyć, w jaki sposób to naruszenie wywarło wpływ na skarżone orzeczenie. Należy również pamiętać, że w kasacji nie można kwestionować ustalonego stanu faktycznego, zatem zarzuty należy formułować z uwzględnieniem tego, iż stan faktyczny nie będzie już mógł być zmieniony. Istotnym jest również zaznaczenie, że w kasacji skarży się rozstrzygnięcia sądu odwoławczego, a nie rozstrzygnięcia sądu I instancji, nawet jeśli sąd odwoławczy podtrzymał w mocy lub uznał za swoje ustalenia sądu I instancji.

Kasacji nie można sporządzić co do wszystkich orzeczeń. Kasację można sporządzić jedynie od następujących orzeczeń sądu II instancji:

  1. wyroku utrzymującego wyrok sądu I instancji,
  2. wyroku zmieniającego wyrok sądu I instancji,
  3. wyroku uchylającego wyrok sądu I instancji i umarzającego postępowanie,
  4. postanowienia o umorzeniu postępowania i zastosowania środka zabezpieczającego określonego w art. 93a kodeksu karnego.

Kolejnym dość istotnym obostrzeniem jest możliwość sporządzenia kasacji na korzyść oskarżonego jedynie w przypadku skazania na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Nie można zatem sporządzać kasacji na korzyść oskarżonego przy innej karze (grzywnie, ograniczeniu wolności) lub gdy kara pozbawienia wolności została orzeczona w zawieszeniu. Kasacja na niekorzyść oskarżonego może być wniesiona tylko w przypadku uniewinnienia oskarżonego, umorzenia postępowania z powodu znikomej społecznej szkodliwości lub stwierdzenia, iż prawo stanowi, że sprawca nie podlega karze, a także w przypadku umorzenia z powodu niepoczytalności sprawcy. Wspomniane ograniczenia nie dotyczą zarzutów podniesionych w kasacji związanych z bezwzględnymi przyczynami odwoławczymi lub w razie kasacji wniesionej przez szczególnie uprawnione podmioty, czyli Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz w wybranych sprawach Rzecznika Praw Dziecka.

Jeśli strona jest niezadowolona z wyroku sądu II instancji i spełnia kryteria wniesienia kasacji musi zadbać, by należycie przygotować podstawę do napisania kasacji. W terminie 7 dni od daty wydania orzeczenia sądu II instancji strona musi złożyć wniosek o doręczenie tego orzeczenia z uzasadnieniem. Następnie, gdy strona otrzyma stosowne orzeczenie z uzasadnieniem, to musi wnieść (nadać) w terminie 30 dni kasację za pośrednictwem sądu odwoławczego. Terminu tego nie stosuje się do szczególnie uprawnionych podmiotów. Strona wnosząca kasację musi skorzystać z usług adwokata lub radcy prawnego, ze względu na tzw. przymus adwokacko-radcowski przy wnoszeniu kasacji. W przypadku niesporządzenia kasacji przez podmiot szczególnie uprawniony, adwokata lub radcę prawnego kasacja nie zostanie przyjęta do rozpoznania (strona wpierw powinna zostać wezwana do usunięcia braku formalnego kasacji). Jeśli strony nie stać na wynajęcie pełnomocnika lub obrońcy do sporządzenia kasacji może ona wystąpić do sądu, należycie dokumentując zły stan majątkowy, o wyznaczenie przedstawiciela procesowego z urzędu, który w terminie 30 dni od wyznaczenia powinien albo sporządzić kasację albo opinię o braku podstaw do wniesienia kasacji.

Do kasacji należy dołączyć odpowiednią ilość odpisów (po jednym dla każdej strony) oraz stosowną opłatę (450 zł albo 750 zł w zależności od tego, jaki sąd orzekał w I instancji). Co do zwolnienia od opłaty sądowej stosuje się te same zasady, co przy wyznaczaniu przedstawiciela procesowego z urzędu.

 

Opracował: adwokat Marcin Moj

 

Foto dzięki uprzejmości: Sira Anamwong / freedigitalphotos.net

Zmiany dotyczące podwykonawstwa w umowie o roboty budowlane

wykonawca

W dniu 1 czerwca 2017 r. weszła w życie część przepisów zawartych w ustawie z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz. U. poz. 933). W niniejszym artykule zostanie przedstawiona wprowadzona tą ustawą zmiana art. 647(1) kodeksu cywilnego, który został gruntownie przebudowany. Zmiana ta dotyczy umowy o roboty budowlane.

Przed zmianami, by podwykonawca mógł wykonać prace budowlane, to inwestor musiał wyrazić na to zgodę. Inwestor miał 14 dni na zgłoszenie pisemnego sprzeciwu lub zastrzeżeń, licząc od dnia przedstawienia mu umowy lub projektu umowy z podwykonawcą, a jeśli tego sprzeciwu nie zgłosił, to domniemywało się, że inwestor zgodził się na zawarcie umowy z podwykonawcą. W takim przypadku inwestor i wykonawca ponosili solidarną odpowiedzialność za zapłatę za prace wykonane przez podwykonawcę. Podwykonawca mógł zatem dochodzić zapłaty za wykonane prace albo od wykonawcy albo od inwestora.

Zgodnie z nowym stanem prawnym inwestor ponosi odpowiedzialność solidarną z wykonawcą, jeśli ziszczą się następujące warunki. Najprostszą sytuacją jest ta, w której już w umowie inwestor i wykonawca zaznaczą jaki zakres prac konkretny podwykonawca wykona. Jeśli umowa pomiędzy wykonawcą a inwestorem będzie milczała odnośnie zakresu prac wyznaczonych danemu podwykonawcy, to przed przystąpieniem do wykonania prac podwykonawca lub wykonawca powinni przedstawić szczegółowy przedmiot prac inwestorowi. Inwestor składając w terminie 30 dni sprzeciw podwykonawcy oraz wykonawcy spowoduje, że jego solidarna odpowiedzialność wyłącza się. Taki sprzeciw spowoduje, że podwykonawca domagając się zapłaty będzie mógł kierować swoje roszczenie jedynie do wykonawcy.

Ustawodawca doprecyzował, że kwota odpowiedzialności inwestora jest ograniczona do kwoty ustalonej w umowie pomiędzy podwykonawcą a wykonawcą, chyba że kwota ta przewyższa wynagrodzenie ustalone pomiędzy inwestorem a wykonawcą za te konkretnie prace. Jeśli kwota ustalona w umowie pomiędzy inwestorem a wykonawcą jest niższa, to inwestor odpowiada solidarnie do tej niższej kwoty.

Należy również pamiętać, że na inwestorze spoczywa obowiązek złożenia sprzeciwu, a na wykonawcy lub podwykonawcy spoczywa obowiązek dokonania zgłoszenia w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Bez dokonania powyższego w formie pisemnej zgłoszenia oraz sprzeciw będą nieważne.

Nowe rozwiązania zawarte w art. 647(1) kodeksu cywilnego odnoszą się do umów zawartych od 1 czerwca 2017 r. Do umów zawartych przed 1 czerwca 2017 r. będą stosowane stare rozwiązania z przytoczonego przepisu.

Wprowadzone zmiany w szczególności zatem wydłużyły termin dla inwestora na zgłoszenie sprzeciwu, a także wprowadziły wymóg przedstawiania inwestorowi szczegółowego zakresu prac, który ma zostać wykonany przez podwykonawców. Szczególnie o tym drugi warunku powinni pamiętać podwykonawcy, jeśli mają zamiar zachować możliwość dochodzenia swoich roszczeń nie tylko od wykonawcy, ale i od inwestora. W związku z tym, to na podwykonawcy w jego własnym interesie, spoczywać będzie ustalenie, czy inwestor został powiadomiony o zakresie prac, które ten podwykonawca ma wykonać, a jeśli inwestor o tym nie został powiadomiony, to podwykonawca samodzielnie powinien przekazać stosowne zgłoszenie bezpośrednio inwestorowi. W razie poszerzenia zakresu prac zleconych podwykonawcy w toku robót budowlanych, podwykonawca będzie musiał dopilnować, by przed rozpoczęciem dodatkowych prac inwestor został poinformowany o nowych pracach do wykonania przez podwykonawcę.

 

Opracował: adw. Marcin Moj

Foto dzięki uprzejmości: Stuart Miles /freedigitalphotos.net

Czy można przekształcić sp. z o.o. w spółkę cywilną?

przekształcenie sp. z o.o. w sp. cywilną

Polskie przepisy regulują w kodeksie cywilnym zasady działania spółki cywilnej a w kodeksie spółek handlowych zasady funkcjonowania spółek prawa handlowego, którymi są: spółka jawna, spółka partnerska, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna.

Przepisy kodeksu spółek handlowych przewidują, że każda spółka prawa handlowego może przekształcić się w inną spółkę prawa handlowego, a więc przykładowo spółka jawna może zostać przekształcona w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

Także spółka cywilna może być przekształcona w spółkę jawną (art. 26 § 4-6 kodeksu spółek handlowych) lub inną spółkę prawa handlowego (art. 551 § 2 kodeksu spółek handlowych). Przedsiębiorca samodzielnie prowadzący działalność gospodarczą może przekształcić tę formę prowadzenia działalności gospodarczej w jednoosobową spółkę z o.o.

Przepisy nie przewidują możliwości przekształcenia spółki z o.o. w spółkę cywilną, a więc odpowiedź na pytanie czy można przekształcić sp. z o.o. w spółkę cywilną jest negatywna. Pozostają jedynie pośrednie metody „przekształcenia”, a więc takie przygotowanie transakcji, która swym efektem będzie zbliżona do przekształcenia sp. z o.o. w spółkę cywilną. Przykładem mogą być następujące kroki: (1) założenie przez wspólników spółki z o.o. nowej spółki cywilnej, (2) zbycie przedsiębiorstwa spółki z o.o. tym wspólnikom spółki cywilnej i (3) likwidacja spółki z o.o..

Jedną z zalet spółki z o.o. jest to, że wspólnicy takiej spółki nie odpowiadają majątkowo za zobowiązania tej spółki. Warto więc pamiętać, iż w przypadku, gdy wspólnicy spółki z o.o. i założonej spółki cywilnej odkupią przedsiębiorstwo sp. z o.o. to za zobowiązania spółki z o.o. powstałe przed sprzedażą przedsiębiorstwa nabywcy (a więc wspólnicy spółki cywilnej) będą odpowiadać solidarnie ze spółką z o.o. Odpowiedzialność solidarna jest ograniczona do wartości nabytego przedsiębiorstwa, liczonej według stanu istniejącego na dzień nabycia i według cen w chili zaspokojenia wierzyciela (art. 554 k.c.). Na pewno, zmiana formy prowadzenia działalności gospodarczej ze spółki z o.o. w spółkę cywilną będzie opłacalna podatkowo, ponieważ działalność spółki z o.o. jest ekonomicznie podwójnie opodatkowana podatkiem dochodowym (raz, na poziomie spółki z o.o. a drugi raz na poziomie wspólników otrzymujących dywidendę) a działalność wspólników spółki cywilnej jest opodatkowania jednokrotnie podatkiem dochodowym.

 

Foto dzięki uprzejmości Stuart Miles / freedigitalphotos.net

Rozprawa sądowa – z adwokatem czy bez adwokata?

adwokat

To pytanie jest najczęściej stawiane przez te osoby, które pierwszy raz zetknęły się z wymiarem sprawiedliwości. Czy do sądu warto pójść z adwokatem czy też bez – to pytanie, na które odpowiedź wydaje się być oczywista.

Na początku należy wskazać, że rola pełnomocnika nie ogranicza się jedynie do występowania na rozprawach. Adwokat przyjmując sprawę sądową musi uważnie przepytać stronę, którą będzie reprezentował, o co ma toczyć się spór sądowy, czy są inne drogi rozwiązania istniejącego sporu (np.: mediacja, zawarcie ugody pozasądowej, itp.). Na tym początkowym, lecz bardzo ważnym etapie postępowania pełnomocnik pomoże w zgromadzeniu wszystkich koniecznych do pozytywnego zakończenia sporu dowodów: dokumentów prywatnych i urzędowych, zeznań świadków, prywatnych opinii biegłego rzeczoznawcy. Na tym też etapie warto spróbować przewidzieć strategię przeciwnika (jakie ma dokumenty i świadków) oraz odpowiednio na tę strategię się przygotować. Pełnomocnik pomoże z prawidłowym sformułowaniem stanowiska strony w procesie. Pomoże też w przygotowaniu rzeczowej odpowiedzi na pozew, jeśli pełnomocnik ma reprezentować pozwanego.

W sytuacji, gdy został już wyznaczony termin rozprawy pełnomocnik odpowiednio przygotuje reprezentowaną stronę do posiedzenia sądowego. Ponieważ profesjonalny pełnomocnik zna przepisy proceduralne to w trakcie rozprawy będzie wiedział jak odpowiedzieć na poszczególne pytania sądu (np.: pytanie czy strona ma jakieś wnioski formalne). Przygotowany do rozprawy pełnomocnik będzie w stanie odpowiednio przesłuchać świadków oraz biegłych sądowych, na okoliczności istotne dla stanowiska jego klienta. Kluczowe dla wygrania sporu sądowego jest przecież uzyskanie odpowiednich odpowiedzi świadków lub powołanych biegłych sądowych. Warto wiedzieć, że sąd nie ma obowiązku wyręczać stron z prawidłowego przygotowania ich stanowiska, ponieważ sąd musi zachować bezstronność. To na stronach sporu sądowego nałożony jest obowiązek całościowego i wszechstronnego przedstawienia oraz uzasadnienia swojego stanowiska (zaprezentowanie faktów, dowodów, ewentualnie wskazanie przepisów, które mogą mieć zastosowanie w sprawie).

Pomoc profesjonalisty (adwokat, radca prawy) będzie konieczna w sprawach o znacznej wartości. Prowadzenie samodzielnie sprawy z której może wynikać znaczna odpowiedzialność majątkowa może zakończyć się nieodwracalnymi szkodami. Adwokat przykładowo sprawdzi, czy wysokie żądanie zapłaty ma swoje umocowanie w umowie, fakturach, potwierdzeniach odbioru prac lub towarów i czy takie zobowiązanie nie przedawniło się.

Jeśli strona przeciwna korzysta z profesjonalnego pełnomocnika (adwokata, radcy prawnego) to wydaje się być oczywistym, że po naszej stronie musi być też zaangażowany prawnik z odpowiednim tytułem zawodowym.

Warto na koniec wspomnieć o kosztach adwokata. W przeważającej większości spraw sądowych sąd w orzeczeniu kończącym postępowanie wskazuje, że strona przegrywająca ponosi zryczałtowane koszty prawnika drugiej strony (tzw. koszty zastępstwa procesowego). Jeżeli więc sprawa prowadzona przez profesjonalnego prawnika ma szanse wygranej, koszty zaangażowania adwokata, co najmniej w części, poniesie przegrywająca strona.

Foto dzięki uprzejmości: sumetho / freedigitalphotos.net