Wpisy

Podwyższenie kapitału zakładowego spółki z o.o. a podatek od czynności cywilnoprawnych

podatek od czynności cywilnoprawnych

Podwyższenie kapitału zakładowego spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, poprzez wniesienie wkładu niepieniężnego (w innej postaci niż przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część) nie podlega, zgodnie z zasadą stand-still, wynikającą z art. 7 ust. 2 Dyrektywy 2008/7/WE podatkowi od czynności cywilnoprawnych.

Stosownie do art. 7 ust. 2 Dyrektywy 2008/7/WE, jeżeli w jakimkolwiek momencie po dniu 1 stycznia 2006 r. państwo członkowskie przestanie naliczać podatek kapitałowy (a takim podatkiem jest podatek od czynności cywilnoprawnych), nie może go ono ponownie wprowadzić. Zgodnie zaś z art. 8 ust. 2 Dyrektywy 2008/7/WE stosowana przez państwo członkowskie stawka podatku kapitałowego nie może przekraczać stawki stosowanej przez to państwo członkowskie w dniu 1 stycznia 2006 r. W przypadku gdy po tej dacie państwo członkowskie zmniejszy stosowaną stawkę, nie może ono ponownie wprowadzić wyższej stawki. Jest oczywistym, że przez zasadę stand-still należy rozumieć zakaz pogarszania sytuacji podatnika.

Klauzula stand-still (zwana także zasadą kontynuacji lub stałości), zawarta w art. 7 ust. 2 Dyrektywy 2008/7/WE, oznacza możliwość „poruszania się” przez państwo członkowskie, przy ustanawianiu obciążeń podatkowych lub ustalaniu ich wysokości, jedynie w ramach status quo istniejącego w dacie wskazanej normą prawa wspólnotowego. Znaczenie tej zasady na gruncie podatków kapitałowych jest bezsporne i wynika z orzecznictwa TSUE (m.in. wyrok z 16 czerwca 2011 r. w sprawie C-212/10 Logstor ROR Polska sp. z o.o. przeciwko Dyrektorowi Izby Skarbowej w Katowicach. W pkt 39 tego wyroku TSUE stwierdził, że państwo członkowskie, które po 1 lipca 1984 r., zgodnie z art. 7 ust. 2 Dyrektywy 69/335/EWG zwolniło określone czynności z opodatkowania podatkiem kapitałowym, nie może ponownie wprowadzić takiego podatku od tych czynności).

Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 19 listopada 2012 r. sygn. akt II FPS 1/12 stwierdził, że w stanie prawnym obowiązującym przed 1 stycznia 2007 r., w przypadku wniesienia do spółki wkładu niepieniężnego (aportu), dochodziło do wyłączenia opodatkowania w zakresie podatku od czynności cywilnoprawnych, zgodnie z art. 2 pkt 4 u.p.c.c..

Naliczanie podatku od czynności cywilnoprawnych od podwyższenia kapitału zakładowego spółki poprzez wniesienie aportu (w innej postaci niż przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część) narusza zasady praworządności, wyrażonej w art. 120 Ordynacji podatkowej, przy czym naruszenie to związane jest z naruszeniem art. 91 ust. 3 Konstytucji RP, wynikającym z pominięcia zasady pierwszeństwa regulacji wspólnotowych.

 

Nabycie przez cudzoziemca nieruchomości

zamek

Zasadą jest, że nabycie przez cudzoziemca prawa własności każdej nieruchomości wymaga uzyskania zezwolenia ministra spraw wewnętrznych. Powyższy obowiązek wynika z ustawy z dnia 24 marca 1920 r. „o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców”. Art. 1 tej ustawy stanowi, że: „Nabycie nieruchomości przez cudzoziemca wymaga zezwolenia. Zezwolenie jest wydawane, w drodze decyzji administracyjnej, przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, jeżeli sprzeciwu nie wniesie Minister Obrony Narodowej, a w przypadku nieruchomości rolnych, jeżeli sprzeciwu również nie wniesie minister właściwy do spraw rozwoju wsi.”

Nie ma znaczenia tytuł prawny, na podstawie którego cudzoziemiec chce nabyć nieruchomość ponieważ art. 1 ust. 4 powołanej ustawy mówi, iż: „Nabyciem nieruchomości w rozumieniu ustawy jest nabycie prawa własności nieruchomości lub prawa użytkowania wieczystego, na podstawie każdego zdarzenia prawnego”. Taką podstawą prawną nabycia może więc być umowa sprzedaży nieruchomości, umowa darowizny, umowa zamiany, itp.

Uzyskanie zezwolenia na nabycie przez cudzoziemca nieruchomości w Polsce jest warunkiem prawnym niezbędnym do tego aby nabycie było ważne prawnie; nabycie przez cudzoziemca nieruchomości bez uzyskania wymaganego zezwolenia oznaczać będzie, że zawarta umowa nie będzie ważna prawnie.

Ustawa o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców wprowadza wyjątki od konieczności uzyskania zezwolenia na nabycie nieruchomości przez cudzoziemca. Wyjątki wskazujące, kiedy nie jest potrzebne uzyskanie zezwolenia są zawarte w art. 8 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców. Jednym z najczęściej stosowanych wyjątków jest przepis zawarty w art. 8 ust. 2 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców, który wprowadza odwrócenie podstawowej zasady nakazującej uzyskanie zezwolenia na nabycie nieruchomości przez cudzoziemca. Wyjątek ten stanowi, że nie wymaga uzyskania zezwolenia nabycie nieruchomości przez cudzoziemca będącego obywatelem lub przedsiębiorcą państwa – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) albo Konfederacji Szwajcarskiej. Wyjątek ten jest też stosowany przez cudzoziemców niepochodzących z krajów należących do EOG lub Konfederacji Szwajcarskiej, gdyż założona przez takich cudzoziemców spółka z o.o. z siedzibą na terenie EOG lub Konfederacji Szwajcarskiej jest traktowana jako podmiot uprawniony do skorzystania ze zwolnienia z obowiązku uzyskania zezwolenia ministra spraw wewnętrznych.

Czy można przetwarzać dane osobowe dłużnika w wezwaniu do zapłaty?

wezwanie do zapłaty

W dniu 25 maja 2018 r. zaczęły obowiązywać nowe przepisy dotyczące przetwarzania danych osobowych, wprowadzone Rozporządzeniem Parlamenty Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/45/WE (dalej jako rozporządzenie RODO). W związku z tym powstają liczne wątpliwości odnośnie zakresu obowiązków ciążących na przedsiębiorcach z tego tytułu, w tym wątpliwości dotyczące istnienia właściwych podstaw, uzasadniających przetwarzanie danych osobowych, m.in.:

  1. czy dane osobowe przetwarzane w wezwaniu do zapłaty mieszczą się w zakresie art. 6 RODO.
  2. czy takie przetwarzanie danych jest zgodne z prawem dot. ochrony danych osobowych.
  3. czy przekazanie danych osobowych dłużnika adwokatowi jest zgodne z art. 6 RODO.

Zgodnie z zawartą w Rozporządzeniu definicją „przetwarzania”, stanowi ono wykonywaną na danych osobowych operację, polegających na ich wykorzystywaniu lub ujawnianiu tych danych poprzez ich przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie. Wysyłanie wezwań do zapłaty stanowi formę przetwarzania danych osobowych, która legalność wymaga rozważenia na gruncie przepisów Rozporządzenia RODO.

Dopuszczalne podstawy przetwarzania danych osobowych zostały określone w art. 6 Rozporządzenia RODO, który stanowi, że przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem wyłączenie w przypadkach, gdy – i w takim zakresie, w jakim – spełniony jest co najmniej jeden z poniższych warunków:

  1. a) osoba, której dane dotyczą wyraziła zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów;
  2. b) przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy;
  3. c) przetwarzanie jest niezbędne do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze;
  4. d) przetwarzanie jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby, której dane dotyczą, lub innej osoby fizycznej;
  5. e) przetwarzanie jest niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi;
  6. f) przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem.

Przetwarzanie danych osobowych w wezwaniu do zapłaty, mieści się w granicach wyznaczonych przepisem art. 6 ust. 1 lit. f Rozporządzenia RODO i to niezależnie od tego, czy wezwanie do zapłaty jest wysyłane przez wierzyciela osobiście, czy przez ustanowionego przez niego pełnomocnika.

Jedynym warunkiem legalnego przetwarzania jest istnienie prawnie uzasadnionego interesu, nadrzędnego nad interesem dłużnika, którego dane mają być przetwarzane. Podstawą prawnie uzasadnionego interesu wierzyciela jest dochodzone przez niego roszczenie.

W przypadku pełnomocnika wskazania wymaga, że interes wierzyciela w imieniu i na rzecz którego działa pełnomocnik, nie będzie wystarczająco uzasadnionym interesem w rozumieniu Rozporządzenia RODO. Wynika to z tego, że wierzyciel oraz jego pełnomocnik, jako dwa odrębne podmioty, każdy przetwarzający dane we własnym zakresie, wykazać się muszą istnieniem własnej podstawy przetwarzania danych osobowych.

W przypadku pełnomocników będących adwokatami podstawą, która umożliwia powołanie się na art. 6 ust. 1 lit. f Rozporządzenia RODO może być  art. 4 ustawy prawa o adwokaturze, który stanowi, że zawód adwokata polega na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami. Wszelkie podejmowana przez adwokata na rzecz klienta czynności, mieszczące się w szeroko rozumianej pomocy prawnej, będą stanowiły prawnie uzasadniony interes adwokata działającego w imieniu klienta. Wspomniany powyżej art. 6 ust. 1 Rozporządzenia RODO definiuje w sposób wyczerpujący i wyłączny przypadki, w których przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem, bez konieczności uzyskania zgody osoby, której dane są przetwarzane. W związku z tym istnienie legalnej, zdefiniowanej w tym przepisie podstawy przetwarzania danych osobowych co do zasady będzie świadczyło o zgodności przetwarzania z prawem.

Przekazanie adwokatowi danych osobowych kontrahenta stanowi szczególny przypadek, wymagający rozważenia nie tylko treści przepisów Rozporządzenia, lecz także przepisów ustawy Prawa o adwokaturze. W typowej relacji dwóch podmiotów, w której żadna nie jest adwokatem i w której dochodzi do przekazania danych osobowych celem ich przetwarzania w imieniu powierzającego (administratora), np. pełnomocnikowi niebędącemu adwokatem lub radcą prawnym, zastosowanie będą miały przepisy rozporządzenia RODO, odnoszące się do podmiotów powierzających, m.in. wymóg aby przetwarzanie przez podmiot przetwarzający było regulowane umową o ściśle określonej treści. Inaczej jest natomiast, w przypadku przekazania przez klienta danych osobowych na rzecz adwokata. Istotną rolę pełni w tej sytuacji tajemnica adwokacka, uregulowana w art. 6 Prawa o adwokaturze, zgodnie z którym to przepisem:

Art. 6. 1. Adwokat obowiązany jest zachować w tajemnicy wszystko, o czym dowiedział się w związku z udzielaniem pomocy prawnej.

  1. Obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej nie może być ograniczony w czasie.
  2. Adwokata nie można zwolnić od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej co do faktów, o których dowiedział się udzielając pomocy prawnej lub prowadząc sprawę.

Istnienie prawnego obowiązku zachowania tajemnicy ma ten skutek, że adwokat zmuszony jest podejmować decyzję w odniesieniu do informacji (w tym danych osobowych) objętych tajemnicą w sposób samodzielny, co wyklucza możliwość przyjęcia, że działa on jako podmiot powierzający, zależny od swojego klienta. Dane te są przez adwokatów przetwarzane w ramach wykonywanego przez nich zawodu, w zakresie w którym to adwokat nie może być zależny od decyzji innej osoby, a w konsekwencji adwokat zgodnie z tym co zostało wspomniane powyżej, ma pozycję niezależnego od swojego klienta „administratora” danych osobowych.

Szczególne potraktowanie przypadków, w którym dane objęte są tajemnicą zawodową widoczne jest na gruncie art. 14 Rozporządzenia RODO określającego informacje, których podanie jest obowiązkowe w przypadku pozyskania danych osobowych w sposób inny niż od osoby, której dane dotyczą. Przepis ten w ust. 5 lit. d jednoznacznie wyłącza obowiązki informacyjne w odniesieniu do tych przypadków, w których dane osobowe muszą pozostać poufne zgodnie z obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej przewidzianym w prawie Unii lub w prawie państwa członkowskiego, w tym ustawowym obowiązkiem zachowania tajemnicy. Zwolnienie z obowiązku informacyjnego względem osoby, której dane osobowe są przetwarzane, znajduje więc zastosowanie w odniesieniu do adwokatów i radców prawnych, w sytuacji pozyskania tych danych od osoby trzeciej.

Jedynie na marginesie dodać należy, że aby przetwarzanie danych mogło być uznane za rzetelne i legalne, wymagane jest zbierania danych wyłącznie w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzanie ich dalej w sposób niezgodny z tymi celami. W szczególności Rozporządzenie wymaga, aby dane gromadzone były w zakresie adekwatnym, stosownym i ograniczonym do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane, zaś osobie, której dane są przetwarzane przysługuje prawo wniesienia sprzeciwu oraz prawo do „bycia zapomnianym”. Podkreślić jednak należy, że dalsze zatrzymywanie danych osobowych może być uznane za zgodne z prawem, jeżeli jest to niezbędne do ustalenia, dochodzenia lub obrony roszczeń, co niewątpliwie dotycz również wysłania wezwania do zapłaty.

 

Podsumowując należy stwierdzić, że:

  1. dane osobowe przetwarzane w wezwaniu do zapłaty mieszczą się w zakresie art. 6 RODO.
  2. Takie przetwarzanie danych jest zgodne z prawem dot. ochrony danych osobowych.
  3. przekazanie danych osobowych dłużnika adwokatowi jest zgodne z art. 6 RODO.

 

Przygotował: adw. Patrick Wilhelmsen

Przeniesienie siedziby spółki z o.o. za granicę

Przeniesienie siedziby spółki z o.o. za granicę

Postępowanie likwidacyjne spółki z o.o. może trwać wiele miesięcy.

Czy podjęcie uchwały wspólników o przeniesieniu siedziby spółki za granicę może być sposobem na przyspieszenie procedury likwidacji działalności spółki z o.o. w Polsce, która to likwidacja zasadniczo nie będzie konieczna do przeprowadzenia ponieważ po przeniesieniu siedziby polskiej spółki z o.o. za granicę (w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego) spółka istnieje nadal jako spółka prawa kraju należącego do EOG i po wykreśleniu z Krajowego Rejestru Sądowego nie utraci bytu prawnego (art. 19 ust. 1 zdanie 3 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. – Prawo prywatne międzynarodowe)?

Zgodnie zaś z art. 17 ust. 1 p.p.m. osoba prawna podlega prawu państwa, w którym ma siedzibę. Prawu takiemu podlega nie tylko powstanie, łączenie, podział, przekształcenie lub też ustanie osoby prawnej, lecz również jej charakter prawny, tj. forma prawna, w jakiej działa dany podmiot (art. 17 ust. 3 pkt 1 i 2 p.p.m.). Regulacja powyższa wyraża obowiązującą w polskim prawie zasadę, iż statut personalny (lex soctetatis) osoby prawnej – także spółki prawa handlowego – związany jest z miejscem siedziby statutowej danego podmiotu. Oznaczenie takiej siedziby jest bowiem obligatoryjnym elementem umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (art. 157 § 1 pkt 1 k.s.h.).

W świetle powyższej zasady należy dokonać interpretacji regulacji zawartej w art. 19 ust. 1 zd. 1 i 3 p.p.m, według której z chwilą przeniesienia siedziby do innego państwa, osoba prawna podlegać będzie prawu tego państwa, przeniesienie zaś siedziby w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego nie doprowadzi do utraty osobowości prawnej.

Wypowiedziana w zawartym w art. 19 p.p.m. zasada „zachowania podmiotowości” w przypadku tzw. transgranicznego przeniesienia siedziby osoby prawnej na gruncie prawa Unii Europejskiej stanowi realizację traktatowej zasady swobody przedsiębiorczości, z której korzystać mogą również spółki (art. 49 i 54 akapit 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).

W tym kontekście wymaga ustalenia, jaka jest relacja pomiędzy art. 270 pkt 2 k.s.h. w zw. z 274 § 1 k.s.h. i art. 272 k.s.h. a więc jakie warunki muszą zostać spełnione, aby spółka prawa polskiego w sposób zgodny z polskim prawem (w tym również z odpowiednimi regulacjami unijnymi) mogła przenieść swoją siedzibę do innego kraju Unii Europejskiej.

Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wskazuje, że spółka utworzona na mocy porządku prawnego danego państwa istnieje wyłącznie za pośrednictwem prawa krajowego, regulującego jej powstanie i działanie (teza 104 wyroku ETS z dnia 16 grudnia 2008 r., C-210/06, Cartesio, Zbiory Orzecznictwa TS 2008, s. 1-9641, a także pkt 19 wyroku ETS z dnia 27 września 1988 r., C-81/87, Daily Mail). Polska spółka z o.o. jest zatem tworem prawa polskiego, jako państwa jej inkorporacji, które decyduje o jej losie od chwili jej zawiązania aż do chwili ustania jej bytu prawnego.

Mając na uwadze powyższe należy uznać, że chociaż prawo polskie – w art. 19 ust. 1 zd. 1 i 3 p.p.m. – przewidziało zachowanie podmiotowości prawnej przez polski podmiot przenoszący siedzibę w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego, to jednak w polskim prawie brak jest wewnętrznych uregulowań dotyczących przekształcenia spółki prawa polskiego w spółkę podlegającą prawu innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Takich regulacji nie zawiera również prawo unijne. Nie do zaakceptowania jest więc pogląd, że do „przeniesienia siedziby” w rozumieniu art. 19 ust. 1 zd. 1 i 3 p.p.m. wystarczająca będzie uchwała wspólników spółki prawa polskiego (która w świetle art. 270 pkt 2 k.s.h. w zw. z art. 274 § 1 k.s.h., a także art. 272 k.s.h. skutkuje otwarciem likwidacji spółki i prowadzi do ustania jej bytu prawnego), a następnie zarejestrowanie spółki w innym państwie. Nawet bowiem w przypadku gdyby w obcym państwie dokonano rejestracji podmiotu z zaznaczeniem, iż jest on tożsamy (bądź też, że jest następcą prawnym) polskiej spółki z o.o. taka rejestracja nie odniosłaby skutku na obszarze prawa polskiego.

Jak to wyraźnie wyjaśnił ETS w uzasadnieniu wyroku wydanego w sprawie Vale (teza 44) „przeprowadzenie przekształcenia transgranicznego wymaga kolejnego zastosowania przy dokonywaniu tej operacji prawnej norm należących do dwóch porządków prawnych”.

Wskazać też należy, iż w nauce prawa podkreśla się, że z punktu widzenia pewności i bezpieczeństwa obrotu wskazana jest właściwość równoległa — stosowanych kolejno — porządków prawnych prawa państwa macierzystego dla spółki (dla dokonania przekształcenia) i prawa państwa imigracji (dla dokonania rejestracji przekształconego podmiotu – z uwzględnieniem dokumentów wydanych przez państwo macierzyste, potwierdzające prawidłowość przekształcenia). Chodzi tu o zabezpieczenie interesów zarówno wspólników mniejszościowych, jak i wierzycieli. Podjęcie przez wspólników uchwały o przeniesieniu siedziby za granicę (art. 270 pkt. 2 k.s.h.)  skutkuje otwarciem likwidacji spółki w Polsce i kontynuowaniem działalności w kraju przyjmującym jedynie na zasadzie ciągłości ekonomicznej (ale już nie prawnej).

Jedynie przepisy ustawy z dnia 4 marca 2005 r. o europejskim zgrupowaniu interesów gospodarczych i spółce europejskiej umożliwiają przeniesienie siedziby spółki europejskiej za granicę bez potrzeby dokonania jej likwidacji w Polsce.

 

Nieuprawniona zmiana cen energii elektrycznej

zmiana cen energii elektrycznej

Jedna z firm sprzedających energię elektryczną, w połowie trwania umowy na dostawę energii, poinformowała swojego kontrahenta o tym, że w związku z wystąpieniem „istotnej zmiany warunków rynkowych”, tj. znaczną zmianą cen energii elektrycznej na Towarowej Giełdzie Energii, jednostronnie dokonuje znaczącego podwyższenia cen energii elektrycznej. Dodatkowo firma ta wskazała, że zmiana ceny obowiązuje z datą wsteczną i że kontrahent otrzyma faktury korygujące do dotychczas wystawionych i zapłaconych faktur.

Umowa sprzedaży energii elektrycznej nie definiowała co należy rozumieć przez istotną zmianę warunków rynkowych. Zapis ten nie wskazywał, jaki jest mechanizm ustalający kiedy nastąpi istotna zmiana warunków rynkowych a więc w jakich sytuacjach firma sprzedająca energię elektryczną będzie uprawiona do podwyższenia ceny.

Przez nadzwyczajną zmianę stosunków (w czym mieści się istotna zmiana warunków rynkowych) rozumie się najogólniej taki stan rzeczy, który zdarza się rzadko, jest niebywały, niezwykły. […] … chodzi o okoliczności, które nie są objęte typowym ryzykiem umownym, a ponadto są obiektywne i niezależne od stron. „Istotna zmiana okoliczności” jest zdarzeniem o mniejszym stopniu intensywności niż „nadzwyczajna zmiana stosunków”, wymieniona w art. 357(1) k.c., tym niemniej sformułowanie „istotna” wskazuje na zmianę znaczącą, a jednocześnie będącą następstwem zdarzeń występujących bardzo rzadko, niezwykłych, w każdym razie nieobjętą zwykłym ryzykiem kontraktowym, z którym powinni się liczyć kontrahenci (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13 grudnia 2016 r. I ACa 763/16). Nie może zatem skutecznie powoływać się na istotną czy nadzwyczajną zmianę stosunków strona, która przy dołożeniu należytej staranności mogła dowiedzieć się o wysokim prawdopodobieństwie zdarzeń, które w normalnych okolicznościach byłyby uznawane za nadzwyczajne.

Zgodnie z umową nie każde wahanie cen, a jedynie istotna zmiana warunków rynkowych może stanowić podstawę podwyższenia cen za energię.  Podmiot prowadzący przedsiębiorstwo sprzedające energię elektryczną nie może powoływać się na nieprzewidywalność wahań cen odbywających się – w bądź co bądź w zwykłych/normalnych granicach –  energii elektrycznej na rynku, które to wahania są zjawiskiem normalnym, przewidywalnym. Firma sprzedająca energię elektryczną powinna korzystać z dostępnych na rynku instrumentów pochodnych zabezpieczających przed skokami cen energii elektrycznej na Towarowej Giełdzie Energii.

Ponieważ firma sprzedająca energię elektryczną straszyła kontrahenta odłączeniem dostaw energii, jeśli faktury korygujące nie zostaną zapłacone, kontrahent uiścił żądane kwoty z zastrzeżeniem, że wszelkie płatności dokonane w wykonaniu zobowiązań wynikających z wystawionych faktur, w zakresie w jakim przewyższają one wysokość ceny jednostkowej za energię elektryczną z chwili zawarcia umowy, należy traktować jako płatności z zastrzeżeniem zwrotu, przez co odbiorca energii elektrycznej zabezpieczył sobie prawo dochodzenia nienależnych kwot na drodze sądowej.

Nieodzownym elementem umowy sprzedaży (również energii elektrycznej) jest cena, przy czym nie musi to być konkretna kwota. Kodeks cywilny dopuszcza możliwość wskazania podstaw do jej ustalenia. Podstawy te muszą być jednak stabilne i konkretne, określone w sposób precyzyjny, stanowczy i jednoznaczny (J. Jezioro [w:] Kodeks Cywilny. Komentarz, red. E. Gniewek, P. Machnikowski, wyd. 5, Warszawa 2013, s. 1013, por. V CK 291/04, MOP 2005, Nr, s. 10; por. też wyr. SN z 25.06.2008 r., III CSK 20/08, niepubl. W orzecznictwie Sądu Najwyższego panuje ugruntowany pogląd, iż „istnieje możliwość wskazania podstaw do ustalenia ceny, które jednak muszą być stabilne i konkretnie oraz jednoznacznie określone. […] Wymogiem takiego oznaczenia ceny jest to, żeby dane niezbędne do jej ustalenia były uzgodnione przez strony” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2010 r., sygn. akt I CSK 505/09, LEX nr 607239). Powyższe stanowisko zostało również podtrzymane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 08 września 2017 r., sygn. akt: II CSK 877/16 gdzie wskazano ponadto, że „poza przypadkami wyraźnie wskazanymi w ustawie (np. art. 3571 § 1 k.c., art. 632 § 2 k.c.) sąd nie może wkraczać w stosunek umowny, samodzielnie ukształtowany przez strony, w ten sposób, że uzupełni jego elementy, co do których strony nie złożyły zgodnych oświadczeń woli albo zmodyfikuje te elementy, które zostały objęte ustaleniami, lecz następnie są kwestionowane przez którąś ze stron […] Oznacza to, że nie powstaje też płaszczyzna, w obszarze której sąd miałby wykonywać prawokształtujące uprawnienia i uzupełniać – choćby z odwołaniem się do racjonalnych przesłanek – oświadczeń stron, które nie były kompletne”.

Jeśli  postanowienie umowne wskazujące, iż cena może być zmieniona w przypadku wystąpienia istotnej zmiany warunków rynkowych nie zawiera jednoznacznego, stabilnego i konkretnego mechanizmu pozwalającego ustalić, kiedy ta istotność występuje, to nie jest możliwe określenie sytuacji, kiedy firma sprzedająca energię elektryczną jest uprawiona do dokonania podwyższenia ceny sprzedaży. Skoro bowiem nie jest możliwe określenie, w jakiej chwili konkretnie nastąpiła „istotna zmiana warunków rynkowych” i strony umowy nie przewidziały jednoznacznych oraz konkretnych podstaw do określenia tej kwestii, to niemożliwe jest ustalenie ani daty mającej stanowić podstawę do obliczenia podwyższonych kosztów poniesionych przez firmę sprzedającą energię elektryczną ani też kwoty tego podwyższenia.

Dlatego też kwota o jaką firma sprzedająca energię podwyższyła cenę sprzedaży była nienależne oraz, że w związku z tym, podlegała ona zwrotowi na rzecz kontrahenta na podstawie przepisu art. 410 par. 2 k.c. i odpowiednio stosowanych przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Zgodnie z art. 410 par. 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

 

Opracowanie: adw. Marcin Hołówka oraz adw. Patrick Wilhelmsen

Czy warto skorzystać z firmy windykacyjnej?

Każdy przedsiębiorca prowadzący swą firmę dłużej niż rok musiał spotkać się z nierzetelnym kontrahentem. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Krajowy Rejestr Długów, łączne zadłużenie polskich firm zgłoszonych do Krajowego Rejestru Długów w 2017 roku zbliżyło się do 10 mld zł, a statystyczny dług to kwota około 41,5 tys. zł.

Inny ranking wskazuje, że firmy polskie na tle innych firm europejskich borykają się z najdłuższymi opóźnieniami w płatnościach, często przekraczającymi 120 dni od terminu płatności: Polskie firmy płacą z największym opóźnieniem.

Przedsiębiorcy w różny sposób radzą sobie z nierzetelnymi dłużnikami. W przypadku małych kwot osoba samodzielnie prowadząca działalność gospodarczą nie decyduje się na egzekwowanie długu. Przy większych kwotach przedsiębiorca próbuje samodzielnie odzyskiwać wierzytelność, poprzez wzywanie do zapłaty lub uzależnienie dalszej współpracy od spłaty zadłużenia.

Innym pomysłem jest zaangażowanie firmy windykacyjnej. Na rynku reklamuje się wiele firm windykacyjnych. W ofertach podmiotów egzekucyjnych można wybierać, czasem trudno jednak ustalić, jak firma rzetelnie i szybko przeprowadzi skuteczną egzekucję. Jednym z kryteriów, którymi warto kierować się przy wyborze firmy windykacyjnej jest to czy taki podmiot zatrudnia  prawników (adwokatów, radców prawnych). Powierzenie spraw egzekucji osobie, która nie ma odpowiedniego wykształcenia prawniczego może zakończyć się nieskuteczną egzekucją, choćby z tego powodu, że nie-prawnik nie będzie reprezentował wierzyciela w sądzie, gdy powstanie taka konieczność lub nie będzie wiedział jakie twierdzenia i dowody powołać w sądzie. W większości przypadków, skuteczna windykacja kończy się na etapie wezwania do zapłaty wysłanego przez kancelarię adwokacką lub radcowską. Dla dłużnika otrzymanie pisma podpisanego przez adwokata lub radcę prawnego to sygnał, że przedsiębiorca zlecił sprawę profesjonalistom i nierzetelny dłużnik nie może liczyć na to, że wierzytelność przedawni się.

Warto też pamiętać, że koszt postępowania sądowego zakończonego korzystnym dla wierzyciela wyrokiem jest ponoszony w znacznej większości przypadków całkowicie przez dłużnika.

Kancelarie adwokackie stosują elastyczne zasady ustalenia wynagrodzenia; wynagrodzenie adwokata może być przykładowo ustalone z góry (budżet) lub jako opłata dwuelementowa, m.in. składająca się z wynagrodzenia za sukces, płatnego w przypadku skutecznego zakończenia egzekucji.

 

Foto: zbiory własne.

Nowe zasady ochrony danych osobowych (RODO)

Nowe zasady ochrony danych osobowych (RODO)

Z dniem 25 maja 2018 roku zaczną obowiązywać przepisy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych dotyczące przetwarzania danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (tzw. RODO). Dlatego też podmioty przetwarzające dane osobowe są zobligowane do wykonania we własnym zakresie szeregu nowych czynności i działań, tak aby uzyskiwanie oraz przetwarzanie danych osobowych było zgodne z prawem.

Poniżej przedstawiamy główne założenia nowego prawa w zakresie ochrony danych osobowych oraz opisujemy podstawowe obowiązki administratorów i osób przetwarzających dane osobowe.

W celu wyjaśnienia wskazujemy, że (definicje):

Administratorem danych osobowych jest podmiot, który decyduje o celach i sposobach przetwarzania danych. Innymi słowy, decyduje o tym, po co (cele) i jak (sposoby) wykorzystać dane osobowe.

Dane osobowe zaś to wszelkie informacje odnoszące się do zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej (imię, nazwisko, email, nr telefonu, adres zamieszkania, data urodzenia, itp.).

Dane osobowe można przetwarzać wyłącznie wtedy, gdy istnieje tzw. podstawa prawna przetwarzania danych osobowych. W przypadku przedsiębiorców, typowymi podstawami przetwarzania danych zwykłych (takich jak: imię, nazwisko, adres, telefon, itp.) są:

  1. wyraźna zgoda osoby, której dane osobowe dotyczą,
  2. fakt, iż przetwarzanie danych jest niezbędne do wykonania umowy z osobą, której dane dotyczą lub do podjęcia działań poprzedzających zawarcie umowy, na żądanie tej osoby,
  3. przetwarzanie jest niezbędne do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze,
  4. przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią.

Odnosząc się obowiązków administratorów danych osobowych w zakresie ich przetwarzania należy wskazać, iż:

Administratorzy danych osobowych zobowiązani będą do samodzielnej oceny ryzyka i dostosowania do niego odpowiednich środków ochronnych

Administrator będzie zobowiązany do samodzielnego wdrażania i aktualizowania odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych w celu przetwarzania danych osobowych zgodnie z prawem i zobligowany będzie w razie kontroli takie działania wykazać.  Zastosowanie odpowiednich środków leży w gestii administratorów danych osobowych. Nowe przepisy, a w szczególności RODO nie wskazuje, jakie to mają być środki a jedynie podaje przykładowe rozwiązania w tym zakresie takie jak pseudonimizacja, szyfrowanie czy minimalizacja danych. Dodać należy, iż w myśl RODO mają być przetwarzane wyłącznie te dane osobowe, które są niezbędne dla osiągnięcia każdego konkretnego celu przetwarzania. Obowiązek ten odnosi się do ilości zbieranych danych osobowych, zakresu ich przetwarzania, okresu ich przechowywania oraz ich dostępności.

Administratorzy danych osobowych zobowiązani będą do stosowania rozbudowanych obowiązków informacyjnych wobec osób, których dane są przetwarzane.

RODO nakazuje, aby przy gromadzeniu danych przekazywać osobie, której dane dotyczą, szereg informacji takich jak:

  1. tożsamość administratora danych i jego dane kontaktowe,
  2. cel przetwarzania danych osobowych,
  3. kategorie przetwarzanych danych osobowych,
  4. informacje o odbiorcach danych osobowych,
  5. okres, przez który dane osobowe będą przechowywane, a gdy nie jest to możliwe, kryteria ustalania tego okresu,
  6. informacje czy podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym lub umownym albo warunkiem zawarcia umowy oraz czy osoba, której dane dotyczą, jest zobowiązana do ich podania i jakie są ewentualne konsekwencje niepodania danych,
  7. informacje o zautomatyzowanym podejmowaniu decyzji, w tym o profilowaniu (profilowanie to szczególny rodzaj przetwarzania danych osobowych, który odbywa się w sposób automatyczny i ma na celu ocenę osoby fizycznej lub przewidywanie jej zachowania),
  8. gdy ma to zastosowanie – informacje o zamiarze przekazania danych osobowych odbiorcy w państwie trzecim,
  9. informacje o przysługującym prawie do żądania od administratora dostępu do danych osobowych dotyczących osoby, której dane dotyczą, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub o prawie do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także o prawie do przenoszenia danych,
  10. informacje o prawie do cofnięcia zgody w dowolnym momencie, jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie zgody,
  11. informacje o prawie wniesienia skargi do organu nadzorczego,
  12. jeżeli dochodzi do tzw. zautomatyzowanego podejmowania decyzji lub profilowania – należy poinformować o tym fakcie oraz podać istotne informacje o zasadach automatycznego podejmowania decyzji, a także o znaczeniu i przewidywanych konsekwencjach takiego przetwarzania dla osoby, której dane dotyczą.
Administrator danych osobowych ma obowiązek prowadzenia rejestru

Administrator będzie miał obowiązek prowadzenia rejestru czynności przetwarzania danych osobowych, za które odpowiada.

Rejestr czynności nie jest obligatoryjny w przypadku przedsiębiorców zatrudniających mniej niż 250 osób, chyba że:

  1. przetwarzanie może naruszać prawa lub wolności osób, których dane dotyczą,
  2. przetwarzanie obejmuje szczególne kategorie danych lub dane dotyczące wyroków skazujących,
  3. przetwarzanie nie ma charakteru sporadycznego.

W rejestrze zamieszcza się między innymi takie informacje jak:

  • imię i nazwisko lub nazwę oraz dane kontaktowe administratora oraz wszelkich współadministratorów,
  • cele przetwarzania,
  • opis kategorii osób, których dane dotyczą, oraz kategorii danych osobowych,
  • kategorie odbiorców, którym dane osobowe zostały lub zostaną ujawnione,
  • gdy ma to zastosowanie, przekazania danych osobowych do państwa trzeciego,
  • jeżeli jest to możliwe, planowane terminy usunięcia poszczególnych kategorii danych,
  • jeżeli jest to możliwe, ogólny opis technicznych i organizacyjnych środków bezpieczeństwa danych.
Administrator danych osobowych zobligowany będzie do zgłaszania naruszenia ochrony danych osobowych organowi nadzorczemu

W przypadku naruszenia ochrony danych osobowych, administrator bez zbędnej zwłoki – w miarę możliwości, nie później niż w terminie 72 godzin po stwierdzeniu naruszenia – ma obowiązek zgłoszenia organowi nadzorczemu stwierdzenia naruszenia ochrony danych osobowych, chyba że jest mało prawdopodobne, by naruszenie to skutkowało ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych.

Administrator danych osobowych ma obowiązek zawiadomić osobę, której dane dotyczą, o naruszeniu ochrony danych osobowych

W pewnych szczególnych przypadkach administrator danych osobowych jest zobowiązany do poinformowania o zauważonym naruszeniu danych osobowych również osobę, których dane dotyczą, gdy istnieje wysokie ryzyko, że zaistniały „wyciek danych osobowych” doprowadzi do naruszenia praw i wolności osoby, której dane dotyczą. Przykładowo, chodzi o sytuacje uzyskania nieuprawionego dostępu do loginów i haseł klientów systemu danych osobowych.

Administrator danych osobowych ma obowiązek dokonać oceny skutków planowanych operacji przetwarzania danych dla ochrony danych osobowych

Ocena skutków dla ochrony danych to proces mający opisać przetwarzanie, ocenić niezbędność i proporcjonalność przetwarzania oraz pomóc w zarządzaniu ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych wynikającym z przetwarzania danych osobowych (oceniając ryzyko i ustalając środki mające mu zaradzić). Ocena skutków dla ochrony danych to narzędzia istotne dla celów rozliczalności, ponieważ pomagają administratorom nie tylko w przestrzeganiu wymogów RODO, ale również w wykazaniu, że podjęto odpowiednie środki w celu zapewnienia zgodności z rozporządzeniem. Innymi słowy, ocena skutków dla ochrony danych to proces służący zapewnieniu i wykazaniu zgodności przetwarzania danych z RODO.

Ocena skutków dla ochrony danych osobowych jest obowiązkowa, jeżeli dany rodzaj przetwarzania danych, w szczególności z użyciem nowych technologii, ze względu na swój charakter, zakres, kontekst i cele z dużym prawdopodobieństwem może powodować wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych.

W przepisach RODO wskazano trzy przypadki, gdy przeprowadzenie oceny skutków dla ochrony danych osobowych będzie wymagane – a więc w przypadku:

  1. systematycznej, kompleksowej oceny czynników osobowych odnoszących się do osób fizycznych, która opiera się na zautomatyzowanym przetwarzaniu, w tym profilowaniu, i jest podstawą decyzji wywołujących skutki prawne wobec osoby fizycznej lub w podobny sposób znacząco wpływających na osobę fizyczną,
  2. przetwarzania na dużą skalę szczególnych kategorii danych osobowych lub danych osobowych dotyczących wyroków skazujących, lub
  3. systematycznego monitorowania na dużą skalę miejsc dostępnych publicznie.
Obowiązek przeprowadzenia uprzednich konsultacji z organem nadzorczym

Jeżeli ocena skutków dla ochrony danych wskaże, że przetwarzanie powodowałoby wysokie ryzyko, gdyby administrator danych nie zastosował środków w celu zminimalizowania tego ryzyka, to przed rozpoczęciem przetwarzania administrator konsultuje się z organem nadzorczym. Uprzednie konsultacje są więc rodzajem postępowania administracyjnego, które należy wszcząć w oparciu o wynik oceny skutków dla ochrony danych.

W wyniku przeprowadzonego postępowania, organ nadzorczy może wydać zalecenia, które ich adresat powinien wdrożyć.

Obowiązek wyznaczenia inspektora ochrony danych

W pewnych przypadkach na gruncie RODO wyznaczenie Inspektora Ochrony Danych będzie obowiązkowe. Dzieje się tak w przypadku:

  1. gdy dane są przetwarzane przez podmioty z sektora publicznego,
  2. gdy główna działalność administratora lub podmiotu przetwarzającego polega na operacjach przetwarzania, które ze względu na swój charakter, zakres lub cele wymagają regularnego i systematycznego monitorowania osób, których dane dotyczą, na dużą skalę,
  3. gdy główna działalność administratora lub podmiotu przetwarzającego polega na przetwarzaniu na dużą skalę szczególnych kategorii danych osobowych lub danych osobowych dotyczących wyroków skazujących.
Dodatkowe prawa dla osób fizycznych, których dane osobowe są przetwarzane

Niezależnie od powyższego RODO przyznaje szereg praw osobom fizycznych dotyczących przetwarzania ich danych osobowych. Do takich praw należy w szczególności zaliczyć:

Prawo do bycia zapomnianym, czyli prawo do żądania usunięcia wszelkich danych dotyczących danej osoby. Prawo to składa się z dwóch uprawnień:

  1. możliwości żądania przez osobę, której dane dotyczą, usunięcia jej danych osobowych przez administratora danych,
  2. możliwości żądania, aby administrator danych poinformował innych administratorów danych, którym upublicznił dane osobowe, że osoba, której dane dotyczą, żąda, by administratorzy ci usunęli wszelkie łącza do tych danych lub ich kopie.

Prawo do bycia zapomnianym można wykonać, jeżeli spełniona jest choć jedna z następujących przesłanek:

a. jeżeli dane osobowe nie są już niezbędne do celów, w których zostały zebrane lub w inny sposób przetwarzane,

b. jeżeli osoba, której dane dotyczą, wycofała zgodę na przetwarzanie danych osobowych i nie istnieje inna podstawa przetwarzania danych,

c. jeżeli osoba, której dane dotyczą, zgłosiła sprzeciw wobec przetwarzania swoich danych w związku ze swoją szczególną sytuacją albo wobec przetwarzania danych dla celów marketingowych,

d. jeżeli dane osobowe były przetwarzane „niezgodnie z prawem”,

e. jeżeli dane osobowe „muszą zostać usunięte w celu wywiązania się z obowiązku prawnego przewidzianego w prawie Unii lub prawie państwa członkowskiego, któremu podlega administrator”,

f. jeżeli dane osobowe zostały zebrane w związku z oferowaniem usług społeczeństwa informacyjnego bezpośrednio dziecku.

W przypadku wykonania prawa do bycia zapomnianym, administrator danych powinien zaprzestać przetwarzania danych osobowych i usunąć dane, chyba że zachodzą szczególne przypadki ograniczające prawo do bycia zapomnianym. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują:

(i) istnienie przepisu prawa, który nakazuje przetwarzanie danych osobowych,

(ii) sytuacja, w której przetwarzanie danych jest niezbędne do ustalenia, dochodzenia lub obrony roszczeń.

Prawo do przenoszenia danych osobowych do innego administratora danych. Jest to prawo do:

  1. otrzymania przez osobę, której dane dotyczą, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego, danych osobowych jej dotyczących, które dostarczyła administratorowi,
  2. prawo przesłania przez osobę, której dane dotyczą, danych osobowych jej dotyczących, które dostarczyła administratorowi, innemu administratorowi, bez przeszkód ze strony administratora danych.

Prawo do przenoszenia danych może być wykonane wyłącznie wtedy, gdy:

(i) przetwarzanie danych odbywa się na podstawie zgody lub w celu wykonania umowy oraz

(ii) przetwarzanie danych odbywa się w sposób zautomatyzowany.

Prawo do niepodlegania profilowaniu

Profilowanie to szczególny rodzaj przetwarzania danych osobowych, który:

  1. odbywa się w sposób automatyczny,
  2. ma na celu ocenę osoby fizycznej lub przewidywanie jej zachowania.

Profilowanie zawsze wymaga poinformowania o tym osób, które są profilowane i wyrażenia przez nie zgody na profilowanie.

Kary za naruszenie przepisów RODO

Należy wskazać, iż za nie przestrzeganie przepisów RODO przewidziane są kary finansowe. W zależności od rodzaju naruszenia, kara pieniężna będzie mogła zostać nałożona w wysokości do 10.000.000 EUR lub w szczególnych przypadkach nawet do 20.000.000 EUR, a w przypadku przedsiębiorstw – w wysokości do 2 % lub nawet do 4 % całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego.

Nowe regulaminy sklepów internetowych i nie tylko

W związku z wejściem w życie nowych przepisów o ochronie danych osobowych na administratorów danych osobowych nałożone zostaną nowe obowiązki w zakresie prawidłowości przetwarzania danych osobowych. W związku z tym należy dokonać zmian w regulaminie sklepu internetowego, przygotować nowe formularze zgód w ramach przekazywania danych osobowych a ponadto należy przygotować tzw. ocenę skutków planowanych operacji przetwarzania dla ochrony danych osobowych. Powyższe działania są niezbędne w celu przetwarzania danych osobowych zgodnie z prawem według nowych zasad.

 

Opracowali: radca prawny Marta Marczak i adwokat Marcin Hołówka

Foto dzięki uprzejmości: solargaria / freedigitalphotos.net

Polisa na życie a odrzucenie spadku po zmarłym

polisa na życie

 

Polisa ubezpieczeniowa na życie, zgodnie art. 922 § 2 k.c., nie wchodzi do spadku po osobie zmarłej.

W praktyce mogą pojawić się sytuacje, w których osoba zmarła pozostawiła długi spadkowe, które przewyższają wysokość zachowanego majątku, a jednocześnie osoba ta wskazała kogoś innego, będącego jednocześnie spadkobiercą, do otrzymania kwoty wypłacanej z polisy ubezpieczeniowej w razie śmierci spadkodawcy. W takiej sytuacji mogą zrodzić się wątpliwości, czy odrzucając spadek po takim zmarłym traci się jednocześnie prawo do otrzymania pieniędzy z polisy na życie. Odpowiedź na to jest jednoznaczna: w razie odrzucenia spadku po zmarłym, spadkobierca nie traci możliwości otrzymania pieniędzy od ubezpieczyciela z polisy na życie po zmarłym.

Zgodnie z art. 831 § 1 kodeksu cywilnego ubezpieczający ma prawo wskazania osoby lub osób uprawnionych do otrzymania określonej kwoty pieniędzy (tzw. sumy ubezpieczenia) na wypadek śmierci ubezpieczającego. Podkreślić należy, że ustawodawca przewidział, iż suma ubezpieczenia nie wchodzi do spadku po zmarłym. Zgodnie z art. 922 § 2 kodeksu cywilnego do spadku nie należą prawa, które z chwilą śmierci spadkodawcy przechodzą na oznaczone osoby, nawet niebędące spadkobiercami. Osobą uprawnioną do odbioru sumy ubezpieczenia na wypadek śmierci nie musi być spadkobierca – może to być dowolnie wskazana przez ubezpieczającego osoba. Sam fakt powołania danej osoby do odbioru sumy ubezpieczenia nie czyni takiej osoby spadkobiercą, a tym samym nie czyni odpowiedzialnym za długi spadkowe. Podobnie, jeśli spadkobierca nie chce odpowiadać za długi spadkowe zmarłego, to bez negatywnych konsekwencji dla siebie jeśli chodzi o odbiór sumy ubezpieczenia, może odrzucić spadek po spadkodawcy.

Odpowiadając więc na pytanie czy odrzucając spadek po zadłużonym zmarłym, mogę odebrać pieniądze z jego polisy ubezpieczeniowej na życie? Należy odpowiedzieć, że osoba będąca spadkobiercą może odrzucić spadek i jednocześnie jeśli jest wyznaczona przez zmarłego jako osoba uposażona z polisy ubezpieczeniowej na życie to ma prawo otrzymać wypłatę odszkodowania z tej polisy.

 

Foto dzięki uprzejmości: Sira Anamwong / freedigitalphotos.net

Roszczenia związane z naruszeniem autorskich praw majątkowych

prawa autorskie

             W sytuacji, w której dochodzi do naruszenia autorskich praw majątkowych, czyli praw majątkowych przysługujących twórcy do stworzonego przez siebie utworu, uprawniony posiada szereg żądań, które może skierować do osoby naruszającej jego prawa. Przysługujące środki można podzielić na środki negatoryjne, polegające na zaniechaniu naruszeń, a także środki kompensacyjne, polegające na finansowym zaspokojeniu uprawnionego. Szczegóły dotyczące uprawnień zawiera art. 79 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej jako „ustawa”).

Realizacja większości niżej wymienionych uprawnień nie jest związana z koniecznością wykazywania winy po stronie naruszającego. Wystarczającym jest wykazanie bezprawności po stronie podmiotu naruszającego, czyli naruszenia zasad współżycia społecznego, jak i zwyczajowo norm powszechnie obowiązujących w społeczeństwie. Co do zasady większość z roszczeń można ze sobą łączyć w pozwie.

Pierwszym rodzajem roszczenia przysługującym autorowi jest roszczenie o zaniechanie dokonywania naruszeń. Dochodzący swoich uprawnień w pozwie musi precyzyjnie wskazać, jakich działań domaga się, by zaniechać. Autor powinien wskazać również utwór mający być przedmiotem zaniechania naruszeń.

Drugim uprawnieniem autora jest domaganie się usunięcia skutków naruszenia. Przy konstruowaniu tego żądania można posiłkować się brzmieniem art. 79 ust. 4 ustawy i nałożyć obowiązek m.in. wycofania z obrotu lub zniszczenia przedmiotów, które naruszają prawa majątkowe twórcy. Przy konstrukcji tego żądania konieczne jest dokładne opisanie czynności, które naruszający powinien wykonać z tej przyczyny, by na wypadek konieczności przeprowadzenia postępowania egzekucyjnego łatwo można było określić, co jest przedmiotem rozstrzygnięcia sądu.

Zwrócić należy uwagę na instrument proceduralny, powiązany z dwoma pierwszymi rodzajami żądań, który pozwala stronom (naruszającemu i autorowi) porozumieć się w przedmiocie rekompensaty autora. Jego zastosowanie jest zależne od zgody obydwu stron, a naruszający nie mógł w sposób zawiniony naruszyć praw autora. W takim przypadku sąd może nakazać naruszającemu zapłatę określonej kwoty na rzecz autora jeżeli zaniechanie naruszania lub usunięcie skutków naruszenia byłoby dla naruszającego niewspółmiernie dotkliwe.

Trzecim z roszczeń autora jest roszczenie odszkodowawcze. Jest to co do zasady jedyne z roszczeń, które w pewnym zakresie jest powiązane z koniecznością wykazania winy po stronie naruszającego. W pierwszej kolejności przy roszczeniach odszkodowawczych ustawodawca wskazał na możliwość dochodzenia roszczeń na zasadach ogólnych wskazanych w kodeksie cywilnym, czyli poprzez wykazanie szkody, winy naruszającego oraz związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem a szkodą. Mówiąc o winie należy mieć również na uwadze, iż naruszający powinien ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą, jeśli dokonał naruszenia nawet nieumyślnie, w sytuacji gdy powinien przewidywać możliwość nastąpienia określonych skutków (tzw. wina nieumyślna). Przy wycenie należnego odszkodowania zdarzać się będzie potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego, którego zadaniem będzie wyliczenie wartości naruszonego prawa. Dochodzenie odszkodowania na zasadach ogólnych obejmuje zatem zarówno szkodę rzeczywiście poniesioną (np. koszty poniesione na prawnika), jak i nieuzyskane korzyści, jeśli jest bardzo prawdopodobne, że autor uzyskałby te korzyści, gdyby nie doszło do naruszenia jego prawa.

Przy roszczeniach odszkodowawczych ustawodawca oprócz możliwości dochodzenia roszczeń na zasadach ogólnych przewidział inny, bardziej uproszczony tryb (charakteryzujący się np. brakiem konieczności wykazywania poniesienia szkody). Polega on na zapłacie sumy pieniężnej przez naruszającego w wysokości dwukrotności, a w przypadku naruszenia zawinionego trzykrotności, stosownego wynagrodzenia, które byłoby należne, gdyby naruszający uzyskał zgodę autora na wykorzystanie utworu. Ewentualnie powołany biegły wyceniałby wysokość stosownego wynagrodzenia, chyba że zgromadzony materiał dowodowy pozwalałby porównać hipotetyczne wynagrodzenie, które autor mógłby uzyskać (np. z tytułu wcześniej wyrażonych przez siebie zgód na wykorzystywanie innych swoich utworów). Zwrócić należy uwagę, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 23 czerwca 2015 r. (SK 32/14) stwierdził, że część przepisu przewidująca możliwość zasądzenia trzykrotności stosownego wynagrodzenia jest niezgodna z Konstytucją. Niektóre sądy powszechne zaczęły nawet kwestionować możliwość zasądzania odszkodowania w dwukrotnej wysokości stosownego wynagrodzenia wskazując, że jedyną możliwością uzyskania odszkodowania jest wykazanie przez autora szkody na zasadach ogólnych.

Kolejnym roszczeniem autora jest żądanie wydania przez naruszającego uzyskanych korzyści. Polega ono na zwróceniu przez naruszającego autorowi wszystkiego, co naruszający uzyskał wykorzystując bezprawnie utwór autora.

W celu skorzystania z ww. żądań, autor utworu musi w pierwszej kolejności wykazać przed sądem to, że jest rzeczywiście autorem utworu, co ma potwierdzić przysługiwanie mu autorskich praw majątkowych. Następnie autor powinien wykazać fakt dokonanego naruszenia.

Oprócz powyższych żądań autor może domagać się również publikacji stosownego oświadczenia naruszającego lub całości orzeczenia sądowego w prasie.

 

Opracował: adwokat Marcin Moj

Foto dzięki uprzejmości: tuelekza / freedigitalphoto.net

Problematyka kredytów hipotecznych denominowanych w walucie obcej

kredyt frankowy 

W minionych latach coraz częstsze stają się pozwy pomiędzy konsumentami a kredytującymi ich bankami. Przede wszystkim w sporach tych chodzi o kwestionowanie przez konsumentów poszczególnych zapisów w umowach kredytowych wpływających na wysokość płaconych rat. Na rynku usług kredytowych w walucie obcej, w szczególności we franku szwajcarskim, można zaobserwować 2 rodzaje umów: na kredyt indeksowany i kredyt denominowany. W przypadku kredytu indeksowanego finalna kwota udzielonego kredytu była w złotówkach i kredytobiorca wiedział, ile dostanie złotówek, natomiast nie wiedział, jaka ilość waluty obcej będzie musiała zostać wymieniona, by otrzymał określoną sumę złotówek. W przypadku kredytu denominowanego finalna kwota całego kredytu była wyrażana w walucie obcej i kredytobiorca nie wiedział, jaką dokładnie kwotę złotówek otrzyma. Przy kredycie denominowanym kredytobiorca najczęściej otrzymywał kwotę w złotówkach przeliczonych po aktualnym kursie waluty obcej, a spłata poszczególnych rat kredytu następowała w złotówkach, które były przeliczane po kursie ustalonym przez bank na walutę obcą.

W dniu 27 września 2017 r. Prezes UOKiK sporządził tzw. istotny pogląd w jednej ze spraw prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Warszawie na podstawie umowy kredytu hipotecznego denominowanego we franku szwajcarskim. Poniższe rozważania opierają się m.in. na istotnym poglądzie Prezesa UOKiK i odnoszą się jedynie do umów denominowanych w walucie obcej. Należy zaznaczyć, iż w zależności od postanowień umownych, poniższe rozważania nie znajdą zastosowania do wszystkich umów na kredyt denominowanych w walucie obcej i wyrażenie opinii co do poszczególnej umowy wymaga każdorazowej analizy postanowień umownych.

W pierwszej kolejności w sporze z bankiem należy przeanalizować ewentualną nieważność umowy, co może wynikać przede wszystkim z: sprzeczności umowy z Prawem bankowym, sprzeczności umowy z Prawem dewizowym, sprzeczności umowy z dobrymi obyczajami lub zasadami współżycia społecznego. Przykładowo, w doktrynie pojawił się pogląd, iż umowa kredytu musi zawierać wszystkie elementy wskazane w art. 69 ust. 2 Prawa bankowego, czyli musi być m.in. dokładnie określona kwota kredytu. W przypadku kredytu denominowanego kwota ta nie jest precyzyjnie określona, gdyż zależy ona od kursu wymiany, stąd wniosek o nieważności takiej umowy (jako niezawierającej jednego z obowiązkowych elementów wskazanych w art. 69 ust. 2 Prawa bankowego).

W drugiej kolejności należy przeanalizować umowę pod kątem występowania w niej klauzul niedozwolonych. Podstawowym zagadnieniem, na które zwraca się uwagę jest to, w jaki sposób dochodzi do ustalenia wysokości raty, jaką musi spłacać kredytobiorca. Obecnie bezspornym raczej już jest, że sposób wyliczania raty musi być maksymalnie precyzyjny, tak by konsument wiedział dokładnie, jaką kwotę zapłaci i na jakich podstawach ta kwota jest wyliczona. W przeszłości banki w umowach kredytowych nie zawierały takich szczegółowych wyjaśnień, a zawierały jedynie informację, że wysokość raty będzie uzależniona od kursu waluty obcej ustalonego przez bank. Bank zatem arbitralnie i jednostronnie mógł zawyżyć kurs i „oderwać” go od zachowań rynkowych waluty obcej. Innymi słowy, w sytuacji gdy kurs waluty obcej obniżał się, bank mógł go nie zmieniać lub wręcz podwyższać, a konsument nie miałby wiedzy co do tego, w jaki sposób kurs waluty obcej będzie przez bank ustalany w miarę trwania umowy kredytowej. To z kolei rodziło znaczną niepewność po stronie konsumentów, jeśli chodzi o każdorazową wysokość raty oraz rażącą dysproporcję pomiędzy prawami i obowiązkami stron stosunku kredytowego.

Skutkiem stwierdzenia, iż dane postanowienie umowne jest nieważne jest to, że takie postanowienie nie wiąże stron od początku zawarcia umowy. Oznacza to, że mechanizm wyliczania raty przez bank jest nieważny. Powstaje pytanie, czy wszystkie dotychczas zapłacone raty bankowi przez konsumenta, na podstawie klauzuli stwierdzonej jako nieważna, powinny zostać zwrócone konsumentowi, czy też w życie wszedłby jakiś inny skutek? Ta kwestia była rozmaicie rozstrzygana przez sądy. Przykładowo spotkać się można z poglądem, iż w miejsce kursów ustalonych na podstawie nieważnych zapisów umownych należałoby wprowadzić kurs waluty obcej ustalony w danym czasie przez NBP. Z poglądem takim nie zgadza się Prezes UOKiK. Wskazuje on, opierając się na orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE, że po dorozumianym wykreśleniu z umów zapisów uznanych za nieważne, do tak powstałych „luk” nie można stosować innych, chociażby analogicznych przepisów, jak też sądy nie są uprawnione do zmiany treści klauzul uznanych za nieważne. Uwzględniając powyższy pogląd Prezesa UOKiK wydaje się, iż należy uznać, że wszystkie dotychczas zapłacone raty na podstawie nieważnych klauzul były czynione bezpodstawnie, zatem bank powinien być zobowiązany do ich zwrotu.

Zwrócić należy uwagę, że tzw. istotny pogląd w sprawie nie wiąże sądów. Praktyka z kolei pokaże, czy sądom uda się wypracować jeden, wspólny sposób rozstrzygania problemów prawnych związanych z kredytami denominowanymi w walucie obcej.

 

Opracował: adwokat Marcin Mój i adwokat Marcin Hołówka

 

Foto dzięki uprzejmości: koratmember / freedigitalphotos.net